- Po ostatnich dwóch dobrych spotkaniach i znaczących wygranych, mam nadzieję, że z dobrej strony zaprezentujemy się również w Kędzierzynie–Koźlu. ZAKSA w tym sezonie jest zespołem grającym równo i jednym z potentatów w walce o tytuł mistrza Polski. Zrobimy wszystko, żeby wywieźć chociaż jeden punkt – powiedział libero Resovii Krzysztof Ignaczak.

Również przyjmujący Resovii Aleksander Śliwka uważa, że środowy mecz jest ważny dla układu sił w tabeli.

- Może być nawet kluczowym. Wszystko zależy od nas. Nie jesteśmy uzależnieni od wyniku innych spotkań; wszystko leży w naszych rękach. Zdajemy sobie z tego sprawę i na pewno wyjdziemy skoncentrowani; będziemy realizować założenia taktyczne. To będzie klucz do pokonania rywali, którzy są konsekwentni, nie robią dużo błędów. Mecze wygrywają ze sporą przewagą. Nie gubią punktów. Trzeba będzie odrzucić ich od siatki i to będzie pierwszy element, który pozwoli nam blokować, tworzyć kontratak, zyskiwać przewagę – zauważył Śliwka.

Siatkarz przypomniał, że w listopadzie wprawdzie Resovia przegrała u siebie 1:3 (25:21, 20:25, 25:27, 24:26), ale mecz był bardzo wyrównany.

- Był to pojedynek na bardzo wysokim poziomie, a o końcowym rezultacie zadecydowały detale. Tym bardziej będziemy głodni rewanżu. Nasz zespół jest w dobrej, stabilnej formie. Nie wykonujemy nerwowych ruchów. Gramy siatkówkę jaką chcieliśmy grać od początku sezonu. Możemy powalczyć – dodał.

ZAKSA zgromadziła do tej pory 50 punktów; ma na koncie 17 zwycięstw i jedną porażkę, a druga w tabeli Asseco Resovia zdobyła 40 pkt, wygrała 12 spotkań, a w sześciu uznała wyższość rywali.