Kopytek: Moim celem młodzieżowe mistrzostwo świata

Sporty walki
Kopytek: Moim celem młodzieżowe mistrzostwo świata
fot. PAP

"Na ten rok postawiłem sobie za cel zdobycie pasa młodzieżowego mistrza świata" - powiedział bokser wagi junior średniej Krzysztof Kopytek. Przed laty jego ojciec Robert zdobywał drużynowe mistrzostwo Polski z Victorią Jaworzno, a indywidualnie srebro w 1993 r.

"Promotorzy już zapowiedzieli, że my, młodzi pięściarze, dostaniemy w tym sezonie swoje +pięć minut+ i tylko od nas będzie zależało, jak je wykorzystamy. Zapowiedzią trudniejszych wyzwań jest dla mnie walka z byłym zawodowym mistrzem Francji Stanislasem Salmonem (25-4-2), która odbędzie się 4 marca w Sosnowcu. W tym roku celuję w pas młodzieżowa mistrza świata" - podkreślił 22-letni Kopytek.

 

W jego rodzinnym domu głównymi tematami były boks i kopalnia. Pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions pod ziemią pracować nie musiał, lecz stoczył dwa pojedynki w kopalni soli w Wieliczce.

 

"Tata łączył treningi z pracą górnika. Wtedy jeszcze jako dziecko nie zdawałem sobie tak sprawy, na jakie niebezpieczeństwo narażony jest każdego dnia. Teraz w kopalni na życie zarabia mój starszy brat Mateusz, kiedyś też bokser Jawor Team Jaworzno. Ja na szczęście mogę skoncentrować się na treningach pięściarskich w Warszawie pod okiem Fiodora Łapina, nie muszę pracować ani w kopalni, ani jako jakiś ochroniarz w dyskotece" - powiedział.

 

W liceum wojskowym Kopytek junior jeździł na specjalne szkolenia na poligon, a do największych atrakcji należało strzelanie i rzut granatem.

 

"Oczywiście, to była atrapa i nie liczyła się odległość, a przede wszystkim celność. Strzelectwo trenowaliśmy też w szkole, kiedyś pojechałem nawet na zawody wojskowe w okolice Żywca, gdzie trzeba było m.in. pobiec na 1000 m, pokonać tor przeszkód czy też podciągać się na drążku" - dodał.

 

Jako amator zdobył wicemistrzostwo kraju kadetów, a mając 18 lat zadebiutował na zawodowych ringach. Rok wcześniej po ciężkiej chorobie zmarł jego ojciec, ceniony śląski trener. Jako zawodnik Robert Kopytek występował w jednej drużynie z Łapinem i Robertem Gortatem, bratem koszykarza ligi NBA, Marcina.

 

"Mam już 11 zwycięstw w profesjonalnej karierze i za każdym razem dedykuję je mojej rodzinie i grupie kibiców, która jeździe na każdą moją walkę. Śmiejemy się, że Sosnowiec leży za granicą Śląska, ale tak na poważnie z Jaworzna to zaledwie 20 kilometrów, więc będzie sporo moich fanów. Miałem bardzo dobre sparingi i wierzę, że poradzę sobie z Salmonem, mimo że to solidnej klasy rywal" - przyznał.

 

W głównej walce na gali w Sosnowcu były mistrz świata IBF i WBC w wadze junior ciężkiej Krzysztof "Diablo" Włodarczyk spotka się z Rosjaninem Walerym Brudowem, kiedyś czempionem tymczasowym WBA.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze