Konkurs, który miał wyłonić nowego szkoleniowca biało-czerwonych, został ogłoszony po tym, jak po mistrzostwach Europy z kadrą rozstał się Michael Biegler. Niemiec złożył dymisję po porażce z Chorwacją 23:37, która przekreśliła szanse na awans do półfinału turnieju, który odbywał się w Polsce. Chęć objęcia biało-czerwonych zgłosili: Jarosław Cieślikowski, Przemysław Dąbrowski, Tałant Dujszebajew, Dragan Djukic, Roman Kamiński, Krzysztof Kisiel, Rafał Kuptel, Marcin Lijewski, Aleksander Malinowski, Marek Motyczyński, Piotr Przybecki i Damian Wleklak. Po analizie przesłanych dokumentów komisja konkursowa, której przewodniczył Zygfryd Kuchta, czterech kandydatów wyeliminowała z powodu uchybień formalnych.

 

Rojek: Selekcjoner na pół roku. Czyli Dujszebajew?

 

Pochodzący z Kirgistanu Dujszebajew jest obywatelem Hiszpanii. Od stycznia 2014 roku pracuje w Kielcach, gdzie zastąpił Bogdana Wentę. W ciągu zaledwie pół roku nauczył się języka polskiego, którym obecnie swobodnie się posługuje. Jego podopiecznymi są podstawowi zawodnicy drużyny narodowej, m.in. Michał Jurecki, Sławomir Szmal, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski oraz Piotr Chrapkowski. Jest uważany za jednego z najlepszych szkoleniowców piłki ręcznej na świecie, który ma wiele osiągnięć zarówno z czasów kariery zawodniczej, jak i ławki trenerskiej. Z kieleckim klubem dwukrotnie sięgnął po tytuł mistrza Polski (2014, 2015). Tyle samo razy triumfował w krajowym pucharze. W ubiegłym roku Vive pod jego wodzą zajęło trzecie miejsce w Lidze Mistrzów.

 

Przybecki to ponad 130-krotny reprezentant kraju, w 2004 roku zagrał w mistrzostwach Europy. W latach 1995-2012 występował w zespołach niemieckich. Po powrocie do kraju został dyrektorem sportowym Pogoni Szczecin, natomiast od lipca 2014 jest szkoleniowcem Śląska. W przyszłym sezonie przejmie ster w Orlen Wiśle Płock.

 

Pierwszym sprawdzianem drużyny narodowej pod wodzą nowego selekcjonera będzie kwietniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Polacy w Gdańsku rywalizować będą z zespołami Macedonii, Chile i Tunezji. Awans wywalczą dwa najlepsze.