Bożena Pieczko: W PlusLidze nie brakuje kalkulacji. Walka o drugie miejsce, premiowane awansem do finału, wkracza w decydującą fazę.

 

Łukasz Kadziewicz: Punkty ważą. Zostało kilka kolejek do końca, nikt nie może sobie pozwolić na pomyłkę. Nie ma już czasu, żeby odrabiać straty. W tym momencie, nie jako ekspert, lecz jako zwykły kibic, jestem bardzo zadowolony. Brak play off w tym sezonie powoduje, że liga nabrała zupełnie innych barw i kolorytu. Każde spotkanie jest o coś. Są tylko dwa miejsca w finale, natomiast kandydatów jest kilku.

 

Kto ma większe szanse w najbliższych meczach Cuprum Lubin - Asseco Resovia Rzeszów i Lotos Trefl Gdańsk - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle?

 

Chciałoby się powiedzieć, że Resovia i ZAKSA wygrają swoje mecze, ale w tym roku rozgrywki ligowe są nieprzewidywalne. Nie zaryzyuję obstawienia wyniku. Faworytami wydają się ekipy z Rzeszowa i Kędzierzyna-Koźla, chociaż Lotos potrafił pokonać u siebie Modenę w Lidze Mistrzów... Na pewno jedno i drugie widowisko będzie pasjonujące.

 

Cała rozmowa z Łukaszem Kadziewiczem w załączonym materiale wideo.