"Federacja WBC jest głęboko zaniepokojona faktem, że AIBA sięgnęła haniebnego dna swojej historii. Wielka ignorancja i brak wiedzy doprowadziły boks amatorski i jego stryktury na najniższy poziom. AIBA ogłosiła właśnie, że chce dopuścić zawodowych pięściarzy do startu na igrzyskach, które odbędą się już za cztery miesiące. Ten fakt dowodzi tylko klęski, jaką AIBA poniosła, wyłaniając uczestników turnieju olimpijskiego. Tak zwane World Series of Boxing jest żałosne, bo komponuje bardzo słabe walki pomiędzy zawodnikami o ogromnej różnicy umiejętności. Teraz AIBA chce dopuścić do udziału w olimpiadzie w pełni rozwiniętych zawodowców" - pisze w specjalnym oświadczeniu Sulaiman.

 

"Boksu nie można nie dzielić na amatorski i zawodowy, ze względu na podstawową kwestię - bezpieczeństwo, nie można zestawiać zawodowców z amatorami. AIBA wydaje się tego nie rozumieć, bo nie ma pojęcia, czym jest boks. AIBA skupia się teraz na biznesowym aspekcie sportu. Pięściarze są zobowiązywani do podpisywania kontraktów komercyjnych z AIBA i jej partnerami. (...) Parując amatora z zawodowcem i eliminując kaski, AIBA dowodzi tego, że nie dba o zdrowie pięściarzy. Jak można rozgrywać wielodniowe turnieje uczciwie i bezpiecznie bez użycia kasków? Młodzi zasługują na to, by dostać swoją szansę w amatorskim boksie!" - argumentuje swoje stanowisko prezydent WBC.

 

W podsumowaniu swojego pisma Sulaiman poinformował, że WBC w odpowiedzi na działania AIBA zamierza przyspieszyć swój własny program rozwoju boksu amatorskiego. "Nie możemy pozostać bierni wobec niesprawiedliwości i okropnego traktowania tego sportu przez AIBA i stowarzyszone z nią federacje" - oznajmił szef World Boxing Council.