Tomasz Włodarczyk: Panie trenerze, spełniło się pańskie marzenie. Kilka lat wstecz chciał Pan bardzo zostać trenerem kadry. Teraz się udało.


Tałant Dujszebajew: Tak jest. Jestem bardzo zadowolony z tej decyzji. Zawsze szanowałem Michaela Bieglera, który wykonał bardzo dobrą pracę w reprezentacji. Trochę zabrakło mu szczęścia na mistrzostwach Europy, zwłaszcza po tym niesamowitym meczu z Francuzami. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogę być trenerem reprezentacji.

 

Oficjalnie: Tałant Dujszebajew nowym trenerem polskich szczypiornistów


Był pan jednym z faworytów obok Piotra Przybeckiego. Istniała realna szansa, że obaj będziecie prowadzili reprezentację?

 

W piątek ogłoszono, że Piotr Przybecki będzie trenerem Orlen Wisły Płock. Jestem bardzo zadowolony, że może prowadzić taki mocny zespół. Na dzień dzisiejszy myślę, że nie możemy współpracować razem. Gdyby nie był trenerem w innym klubie, to nie widział bym przeszkód. Na razie to jest problem. Współpraca nie jest możliwa.


Ma Pan pewnie świadomość, że dla kilku reprezentantów gra w kadrze się kończy. Chcąc nie chcąc, będzie Pan musiał budować nową drużynę. Jaki ma Pan pierwszy pomysł na uzdrowienie i na dobry, optymistyczny start reprezentacji.


Myślę, że muszę zrobić wszystko, żeby wywalczyć awans na igrzyska olimpijskie w Rio. Potem są mistrzostwa świata. Po nich, jeżeli zostanę na dłużej z reprezentacją, powinienem myśleć o wychowaniu nowych zawodników. Żebyśmy po skończeniu karier przez takich zawodników, jak Jurecki, Szmal czy Bielecki, mogli dać radę na tym samym poziomie w 2020 roku. Kończy się generacja zawodników, z których wielu grało w niemieckiej Bundeslidze, w najlepszych klubach. Teraz nie mamy takich młodych graczy.


Osiągał Pan niebywałe sukcesy z Ciudad Real, ale praca z reprezentacja Węgier to był pański debiut w reprezentacji. Czego się Pan nauczył i jakie ma Pan doświadczenia po kilkunastu miesiącach pracy na Węgrzech?


Oczywiście, praca w klubie i w reprezentacji to nie jest to samo. Zawsze trzeba myśleć realnie, zgodnie z sytuacją, w której się znajdujemy. Na przykład Stal Mielec albo Śląsk Wrocław nie mają szans na mistrzostwo Polski w starciu z Orlen Wisłą Płock czy też Vive Tauronem Kielce, ponieważ nie mają tak dobrych kadr. Powinienem pracować tak, abyśmy w przyszłości mogli walczyć o medale. Doświadczenie, które zdobyłem na Węgrzech to dla mnie, młodego trenera, coś świetnego.


Czy będzie Pan próbował przenosić swoje pomysły z klubu do reprezentacji? Mam na myśli grę różnymi szóstkami i zmiany po kwadransie czy też grę w systemie obrony 5-1, którą trener preferuje w Kielcach.


Podoba mi się sytuacja ze zmianą zawodników, ponieważ w kwalifikacjach musimy rozegrać trzy mecze w ciągu trzech dni. Nie każdy zawodnik, który ma ponad 30 lat, może to wytrzymać.

 

Cała rozmowa z Tałantem Dujszebajewem w załączonym materiale wideo.