Początek pierwszego seta nie wskazywał na to, że sprawy przybiorą dla Skry tak niekorzystny obrót. Gospodarze, po skutecznym ataku Andrzeja Wrony prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6, a w środkowej części seta powiększyli jeszcze zaliczkę. Skuteczny blok Marcela Gromadowskiego dał prowadzenie 15:10. W kolejnych akcjach Michał Ruciak popisał się skutecznym atakiem, a następnie asem serwisowym, ale zepsuta zagrywka tego zawodnika w kolejnej próbie ustaliła wynik na drugiej przerwie na 16:12. Gospodarze utrzymywali przewagę, ale od stanu 20:16 niespodziewanie zaczęła ona topnieć. Dwa błędy w ataku Nicolasa Marechala, skuteczny atak, a następnie as serwisowy Łukasza Wiese sprawiły, że na tablicy świetlnej pojawił się wynik 20:20. Końcówka zakończyła się sukcesem przyjezdnych, a co ciekawe trzy decydujące punkty zdobyli oni po błędach własnych bełchatowian: Andrzeja Wrony, Marcela Gromadowskiego i Nicolasa Uriarte.

 

Drugi set od początku miał wyrównany przebieg. Po skutecznym ataku Jakuba Jarosza goście mieli punkt zaliczki na pierwszej przerwie. W środkowej części seta bydgoszczanie przejęli inicjatywę: wykorzystując błędy siatkarzy Skry i grając skutecznie w ataku, uzyskali cztery oczka zaliczki na drugiej przerwie. Trener Miguel Falasca rotował składem, ale nie przyniosło to rezultatu. Po zepsutej zagrywce Marcina Janusza siatkarze Łuczniczki mieli piłkę setową przy stanie 20:24, a seta skutecznym atakiem zakończył Jan Nowakowski.

 

W trzeciej partii bełchatowianie nie potrafili poradzić sobie ze swoimi problemami. Po zepsutej zagrywce Marcela Gromadowskiego przegrywali na pierwszej przerwie 5:8, a w środkowej części seta nie potrafili złapać kontaktu z dobrze grającą ekipą z Bydgoszczy. Skuteczne ataki Jakuba Jarosza, Jana Nowakowskiego, kolejny as serwisowy Michała Ruciaka (8:14) jeszcze nakręcały grę Łuczniczki. W końcówce seta pojawiło się światełko nadziei dla gospodarzy, skuteczny atak i as serwisowy Facundo Conte sprawiły, że Skra złapała kontakt z rywalem (21:22).  Decydujące punkty wywalczyli jednak przyjezdni, a konkretnie Jakub Jarosz - jego dwa skuteczne ataki zakończyły to spotkanie. MVP: Jakub Jarosz.

 

Początek 20. kolejki spotkań PlusLigi przebiega więc pod znakiem klęsk faworytów. Swoje spotkanie przegrała również Asseco Resovia (0:3 z Cuprum Lubin).

 

PGE Skra Bełchatów - Łuczniczka Bydgoszcz 0:3 (23:25, 21:25, 22:25)

 

PGE Skra: Facundo Conte (16), Marcel Gromadowski (4), Karol Kłos (4), Nicolas Marechal (9), Nicolas Uriarte (2), Andrzej Wrona (9) - Kacper Piechocki (libero) oraz Marcin Janusz (1), Srecko Lisinac (5), Robert Milczarek, Israel Rodriguez (1).

Łuczniczka: Jakub Jarosz (18), Grzegorz Kosok (5), Jan Nowakowski (10), Murilo Radke (1), Michał Ruciak (6), Łukasz Wiese (14) - Michał Żurek (libero) oraz Tomasz Bonisławski, Bartosz Krzysiek (1), Dawid Murek, Nikodem Wolański.

 

20. kolejka PlusLigi:

 

2016-02-27: Cuprum Lubin - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:22, 32:30, 25:23)
2016-02-27: PGE Skra Bełchatów - Łuczniczka Bydgoszcz 0:3 (23:25, 21:25, 22:25)
2016-02-27: BBTS Bielsko-Biała - AZS Politechnika Warszawska (17.00)
2016-02-27: Effector Kielce - Cerrad Czarni Radom (17.00)
2016-02-27: MKS Będzin - Indykpol AZS Olsztyn (18.00)
2016-02-27: AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel (20.00; transmisja - Polsat Sport Extra)
2016-02-28: Lotos Trefl Gdańsk - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (14.45; transmisja - Polsat Sport).