- Kończycie okres bardzo ciężkiej pracy fizycznej, ale to nie znaczy, że kończy się trening fizyczny… – rozpoczął rozmowę Mateusz Borek. Słowa prowadzącego studio gali w Radomiu potwierdził trener od przygotowania fizycznego Jakub Chycki. – Rzeczywiście ten główny okres mamy już za sobą. W tej chwili wydaje nam się, że wyposażyliśmy naszego mistrza w arsenał zdolności, które są na wystarczającym poziomie, a które zweryfikują sparingi rozpoczynające się we wtorek. Wiemy, że Molina to bardziej wymagający zawodnik niż Saleta i chcieliśmy rozpocząć zgrupowanie wcześniej. I zaczęliśmy – już w grudniu – wyjaśnił Chycki, który zdradził jakie atuty ma dziś Adamek: dużo większą siłę ciosu, ruchliwość, mobilność.

 

Gala w Radomiu: Jackiewicz wypunktował Kostova

 

- Kuba powiedział mi, że jestem jak koń. A konia nie da się zajechać, więc dołożył mi jeszcze jeden trening. Po tygodniu przyzwyczaiłem się, że muszę wstawać o 7, żeby iść pobiegać na bieżnię. Tyle napracowałem się w boksie, że nie ma znaczenia, o której godzinie się budzę – powiedział Adamek, który dodał: - Trzeba przypomnieć, że Kuba był u mnie w New Jersey już w grudniu. Trenowałem tam wytrzymałość. Przyjechałem o 40 proc. lepszy!

 

Całą rozmowę z Tomaszem Adamkiem i Jakubem Chyckim zobacz w materiale wideo.