W pierwszym meczu obu drużyn padł remis 2:2. Z kolei w zeszłym sezonie obydwa mecze wygrały "Koguty". W minionej kolejce gracze Tottenhamu wygrali na wyjeździe z Manchesterem City 2:1, a piłkarze Swansea ulegli na Liberty Stadium Southampton 0:1. Piłkarze z Londynu mają za sobą dobrą serię, w ostatnich czterech meczach zdobyli dziewięć punktów, a w całym sezonie stracili zaledwie dziewięć bramek przed własną publicznością.

 

Infantino oficjalnie otworzył nowe muzeum FIFA w Zurychu

 

Mecz zaczął się obiecująco dla Swansea, już w 3. minucie w światło bramki z pięciu metrów strzelał Gylfi Sigurdsson, ale Hugo Lloris był czujny. Gospodarze szybko opanowali sytuację i nie poszli na wymianę ciosów, starając się spokojnie rozgrywać swoje akcje. To nie do końca im wyszło, bo to zespół z Walii objął prowadzenie. Z najbliższej odległości bramkę zdobył Alberto Paloschi, który został sprowadzony w styczniu tego roku z Chievo.  W 30. minucie groźny strzał z rzutu wolnego obronił Łukasz Fabiański. Kilka minut później polski golkiper obronił strzał w sytuacji sam na sam. Jeszcze przed przerwą mogło być 2:0, ale Paloschi zbyt długo zwlekał ze strzałem.

 

Druga część gry to nieustające ataki gospodarzy, ale Fabiański był dla londyńczyków przeszkodą nie do przejścia. W 53. minucie Polak wyczuł zamiary Christiana Eriksena i w doskonałym stylu obronił strzał Duńczyka. Wkrótce w szeregi obronne piłkarzy Francesco Guidolina wdarł się chaos, efektem czego była bramka wyrównująca dla gospodarzy. Autorem był wprowadzony kilka minut wcześniej Nacer Chadli. Londyńczycy poszli za ciosem i w 77. minucie za sprawą Danny'ego Rose'a objęli prowadzenie. Swansea starała się jeszcze wyrównać, ale było już za późno.

 

Tottenham jest na drugim miejscu w tabeli ze stratą dwóch punktów do Leicester City.

 

Tottenham - Swansea City 2:1 (0:1)

 

Bramki: Chadli 70', Rose 77' Paloschi 19'

 

Tottenham: Lloris, Walker, Alderweireld, Wimmer, Rose, Alli, Dier, Lamela (Chadli 63'), Eriksen, Son (Mason 75'), Kane (Onomah 84')
 
Swansea: Fabiański, Rangel, Fernandez, Williams, Taylor, Britton (Fer 76'), Cork, Ki (Gomis 83'), Sigurdsson, Ayew, Paloschi (Barrow 88')
 
Żółte kartki: Rose 57' Walker 90+4 - Williams 28', Paloshi 43', Ayew 58'

 

Sędzia: Michael Jones