Manchester prowadził z kandydatem do tytułu mistrza Anglii 3:2, więc van Gaal - który ma nóż na gardle już od kilku miesięcy - liczył na bardzo cenne zwycięstwo, bo przecież jego drużyna cały czas musi walczyć o zajęcie przynajmniej czwartego miejsca w tabeli. Występ w Lidze Mistrzów jest przecież sprawą nadrzędną, skoro mistrzostwo kraju wydaje się niemożliwe. Holender po jednej z sytuacji, kiedy rywal wywalczył rzut wolny w niebezpiecznym miejscu, nie wytrzymał.

Nie wytrzymał do tego stopnia, że postanowił wytłumaczyć Mike'owi Deanowi, co myśli o takim zachowaniu. Jego słowa nie robiły jednak wrażenia na arbitrze, więc postanowił pokazać to nieco dosadniej. Takiego pokazu aktorstwa nie widzieliśmy już dawno - van Gaal po prostu... upadł - ku uciesze Old Trafford! Kibice United są nastawieni do niego raczej sceptycznie, ale ta sytuacja wywołała gigantyczną radość.