W niecałą godzinę po otrzymaniu informacji o wycofaniu się z pojedynku Bieńkowskiego, były judoka, który przygotowywał się do innego starcia w marcu, zdecydował się wziąć zastępstwo.
 
- Jestem szczęśliwy, że po latach wracam do miejsca gdzie dla mnie wszystko się zaczęło, do największej organizacji MMA w Europie – mówi Chmielewski.
 
Zawodnik z Warszawy, reprezentujący barwy Nastula Okniński Team i S4 Fight Club, w swojej karierze w KSW wygrywał m.in. dwukrotnie z Łukaszem Jurkowskim, Dionem Staringiem, Gregorym Babene, Vitorem Nobregą i Jamesem Zikicem. W swoich ostatnich siedmiu występach, Chmielewski wygrywał pięciokrotnie, za każdym razem przed czasem w pierwszej rundzie.
 
Pojedynek Chmielewski vs Savov będzie częścią głównej karty KSW 34, która będzie transmitowana w sobotę, 5 marca w Polsacie.
 
Niestety, nie dojdzie też do jednego pojedynku w karcie wstępnej warszawskiej gali. Starcie Grzegorza Szulakowskiego z Bartłomiejem Kurczewskim zostało zdjęte z rozpiski, po tym jak Szulakowski doznał kontuzji barku podczas jednego z ostatnich treningów, a na jego miejsce nie udało się znaleźć zastępstwa.