Origen i Fnatic przed IEM Katowice

E-sport
Origen i Fnatic przed IEM Katowice

Zaledwie kilka dni pozostało do rozpoczęcia finałowego turnieju z serii Intel Extreme Maters, na którym Europe reprezentować będą drużyny Fnatic i Origen. Europejskie zespoły zajmują dopiero kolejno piąte i szóste miejsce w tabeli EU LCS, więc wśród ekspertów pojawia się wiele znaków zapytania związanych z ich dyspozycją.

Origen wystąpi na IEMie w Katowicach, bo w listopadzie ubiegłego roku druzyna wygrała kwalifikacyjny turniej w San Jose. Drużyna xPeke'go pokonała w finale Counter Logic Gaming wynikiem 3:0. Od tego czasu sporo się zmieniło. Po wymianie mid lanera (xPeke w całości oddał się zarządzaniu zespołem, a podstawowym zawodnikiem został PowerOfEvil) drużyna nie jest w tej samej formie jak pod koniec 2015 roku.

 

Historia meczów Origen mówi sama za siebie. Gdy PoE i spółka mierzą się z outsiderami ze Splyce, Elements czy Giants Gaming, to zwycięstwo przychodzi im bez większego problemu. Dużo gorzej było, gdy Origen musiało grać z G2 eSports, Team Vitality czy H2k (te trzy drużyny zajmują ex equo pierwsze miejsce w tabeli EU LCS). Drużyna nie była w stanie nawiązać walki z czołowymi drużynami z Europy, więc wyniki przeciwko drużynom z Chin czy Korei nie raczej nie mogą być lepsze.

 

Czy aby na pewno? Nie do końca. Należy pamiętać o gwiazdorskiej obsadzie zespołu, która ma za sobą mnóstwo doświadczenia na międzynarodowych turniejach. Top laner drużyny sOAZ słynie z tego, że najlepiej gra w najbardziej obciążających meczach. Doświadczenie Amazinga (junglera Origen) z Team SoloMid na pewno zaprocentuje podczas ewentualnego spotkania przeciwko jego starej drużynie (Origen i TSM zagrają w tej samej grupie). Oprócz tego w Origen gra rewelacja poprzedniego roku PowerOfEvil i szalenie utalentowany ADC Zven (kiedyś Niels). Ich przeciwnicy z EU LCS wiedzą, jeśli ten pierwszy dostanie Oriannę, a ten drugi Luciana to może wydarzyć się wszystko.

 

Origen rozpocznie zmagania na IEM Katowice już w piątek o 12:30. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie koreańska rewelacja ESC Ever.

 

 

Odrobinę lepiej wygląda sytuacja Fnatic, które dostało się na IEM w Katowicach dzięki wygraniu meczu z H2k Gaming w swoim trzecim meczu EU LCS. Jednak odświeżone Fnatic nieco zawodzi i zajmuje dopiero 5 miejsce w tabeli EU LCS. Ostatnio drużyna Febivena i Rekklesa przegrywała z H2k Gaming i Unicorns of Love. Dyspozycja Fnatic jest jedną wielką niewiadomą także z innego powodu – bardzo nierównej formy. Fnatic potrafiło wygrać z G2 eSports, by jeden dzień później ulec słabemu Splyce. Nigdy nie wiadomo w jakiej dyspozycji będą zawodnicy Fnatic, ale wiadomo że jeśli będą w odpowiedniej, to potrafią być nie do zatrzymania.

 

Drużyna Fnatic po rewolucjach w składzie nie przypomina samej siebie z przed roku. Huni i Reignover odeszli do Immortals (aktualnie 13-1 w NA LCS), a YellOwStaR jest teraz supportem Team SoloMid. W ich miejsce pojawili się tacy zawodnicy jak Gamsu, Spirit i Klaj. Nikt nie odmawia zawodnikom ich umiejętności indywidualnych, ale najwyraźniej potrzebują jeszcze trochę na dotarcie się. Najlepszym zawodnikiem Fnatic podczas wiosennego splitu jest Febiven, który po 14 meczach ma KDA równe 5.0 i blisko 73% udziału w zabójstwach swojej drużyny. Tylko Ryu z H2k i Perkz z G2 mogą się pochwalić lepszymi wynikami na środkowej alei.

 

Czy Fnatic ma jakiekolwiek szanse na wyjście ze swojej grupy? Tak. Czy te szanse są wysokie? Niekoniecznie. Rekkles i spółka w pierwszym meczu zmierzą się z Qiao Gu Reapers z Chin. To naprawdę wysoko postawiona poprzeczka, która może okazać się nie do przeskoczenia dla europejskiej drużyny w obecnej dyspozycji. Pozostałymi dwoma drużynami w grupie B są CLG i SKT T1. Fnatic swój pierwszy mecz na IEM Katowice rozegra w sobotę o 13:40.

Michał Bogacz

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze