25 mikstów na starcie, ruszają MŚ w Oslo

Inne
25 mikstów na starcie, ruszają MŚ w Oslo
fot. PAP

W czwartek po południu rozdane zostaną pierwsze medale mistrzostw świata w Oslo. Na starcie biegu sztafet mieszanych stanie 25 sztafet - o jedną mniej niż miało to miejsce na mistrzostwach świata w Kontiolahti.

Obrońcami tytułu są Czesi, co wcale nie stawia ich jednak w roli faworytów. Z mistrzowskiego składu w formie umożliwiającej walkę o medale zdaje się bowiem tylko liderka Pucharu Świata Gabriela Soukalova. Partnerować jej będą Veronika Vitkova, Michal Slesingr oraz – o dziwo – Michal Krcmar, który zastąpi dochodzącego do siebie po grypie żołądkowej Ondreja Moravca.

 

Walkę o powrót na tron zapowiadają Norwegowie, którzy wygrywali sztafetę mieszaną na mistrzostwach w Chanty Mansyjsku, Ruhpolding, Novym Meście oraz na igrzyskach w Soczi. Pomóc ma w tym duet fenomenalnych braci Boe. Tarjei przed rokiem w Kontiolahti praktycznie nie schodził z podium, Johannes z kolei został jednym z najmłodszych mistrzów świata w historii. Czy gospodarze rozpoczną mistrzostwa od zwycięstwa? Wiele zależy od występu pań Tiril Eckhoff i Marte Olsbu. Dla tej drugiej będzie to debiut w składzie sztafety.

 

Poważnie do rywalizacji podchodzą Francuzi, którzy w bój posyłają wszystko co najlepszego w tej chwili mają w biathlonie do zaoferowania: Anais Bescond, Marie Dorin Habert, Quentin Fillon Malliet i Martin Fourcade.

 

Nie można zapominać o Niemcach, którzy do składu desygnowali rekonwalescentów: Franziskę Preuss, która z powodu kontuzji dolnej części kręgosłupa ominęła styczniową rywalizację w Pucharze Świata, Simona Schemppa, który z powodu choroby opuścił w tym sezonie sześć indywidualnych startów oraz Arnda Peiffera, który podczas zawodów w Presque Isle wypadł z trasy, uderzył w drzewo i ze wstrząśnieniem mózgu przetransportowany został do szpitala. Skład uzupełnia Franziska Hildebrand, która ostatnio wyraźnie obniżyła loty. Ostatni raz na podium stała w połowie stycznia i z pozycji wiceliderki spadła na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

 

Dziesięć lat na złoto mistrzostw świata w sztafecie mieszanej czekają Rosjanie. Drużynę Bogali, Malgina, Czepikow, Krugłow pamiętają już tylko najzagorzalsi kibice. W ślady tamtej czwórki zamierzają pójść Jekaterina Szumiłowa, Jekaterina Jurłowa, Anton Szypulin i Jewginij Garaniczew. Ten ostatni nie ma ani chwili wytchnienia, gdyż ledwo co zakończył udział w mistrzostwach Europy w Tiumeni. Na niespodzianki możemy liczyć ze strony drużyny włoskiej (Wierer, Oberhofer, Hofer, Windisch) i ukraińskiej (Semerenko, Pidhruszna, Semenow, Pidruczny). Jak w tym gronie zaprezentują się Polacy?

 

Do tej pory w historii startów na mistrzostwach świata najlepszym miejscem biało-czerwonych jest szósta lokata z 2008 roku. Wtedy w składzie naszej drużyny był jeszcze Tomasz Sikora. Od czasu zakończenia przez niego kariery do pierwszej dziesiątki polskiemu zespołowi udało się wedrzeć raz – przed trzema laty w Novym Meście. Powtórzenie takiego wyczynu przez czwórkę Weronika Nowakowska, Krystyna Guzik, Łukasz Szczurek, Grzegorz Guzik będzie sporym sukcesem. Granicą przyzwoitości będzie miejsce w czołowej piętnastce. Początek biegu o godzinie 15:30. Godzinę wcześniej w Polsacie Sport News oraz w Polsacie Sport rozpocznie się studio mistrzostw świata.

 

Gościem redaktora Jerzego Mielewskiego będzie prezes Polskiego Związku Biathlonu dr Dagmara Gerasimuk.

Sebastian Krystek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze