Jewtuszko przed KSW 34: Z Kułaka zrobię mielonkę

Sporty walki

Maciej Jewtuszko (11-3) na KSW 34 zmierzy się z Krzysztofem Kułakiem (26-14-2). Między zawodnikami od dłuższego czasu panuje napięta atmosfera. - Zrobię z niego mielonkę - mówił Jewtuszko w rozmowie z Polsatsport.pl.

Maciej Jewtuszko na KSW 34 po raz drugi wystąpi w kategorii półśredniej. Po porażce z Kamilem Szymuszowskim przyszedł czas na Krzysztofa Kułaka. Panowie nie pałają do siebie sympatią od dłuższego, a walka na Torwarze ma zakończyć trwający konflikt. Jewtuszko przed pojedynkiem jest bardzo pewny siebie.

Maciej Turski: W klatce nie widzieliśmy Pana prawie rok czasu. Czuję się Pan lekko zardzewiały?

Maciej Jewtuszko: Na treningach mnie lekko odrdzewili... A tak na powaznie to czuję się świetnie, wręcz fantastycznie. Nie mogę się doczekać już soboty.

Jak wyglądał okres Pana przygotowań do walki?

Głównie trenowałem w Szczecinie, ale mieliśmy kilka wyjazdów np. na obóz do Wałcza. Trenowałem sprawdzonym sposobem, świetne sparingi za mną i nie mam na co narzekać. W sobotę chcę zrobić z niego mielonkę.

Musiał się Pan dodatkowo napędzać na treningach czy nazwisko Kułak wystarczyło?

Kułak? To działa na mnie jak płachta na byka. Na KSW 34 płachta będzie w klatce, a on mi nie ucieknie.

Krzysztof Kułak wraca do startów po jeszcze dłuższej przerwie do klatki niż Pan. Ma on jeszcze jakieś argumenty sportowe?

Wszystko okaże się w sobotę i zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wydaję mi się, że będzie mu bardzo ciężko.

A jakie argumenty będą po Pana stronie?

Wszystkie. Mam wymieniać? Mocny parter, dobra stójka, dobre zapasy w porównaniu do jego osoby. Jest po prostu pięknie.

Jakie są Pana marzenia w KSW? Ostatnio zmiana kategorii i debiut w kategorii 77 kg niezbyt udany...

Jeden słabszy dzień, coś poszło nie tak, coś nie zatrybiło i stało się. Nadal jednak mam plany, aby bić się o najwyższe cele i będę do nich dążył.

Marzenia o pasie kategorii średniej pozostają w głowie?

Oczywiście. Walki z Borysem Mańkowskim jednak chciałbym uniknąć, chociaż jeśli byłby spory nacisk włodarzy to pewnie bym uległ. Zdecydowanie łatwiej byłoby mi się zmierzyć z Aslambekiem Saidovem.

Jaką odsłonę Macieja Jewtuszki zobaczymy w sobotę?

Sadystę, będę sadystą!

W załączonym materiale wideo obejrzyj rozmowę z Maciejem Jewtuszko!

***

Transmisja gali KSW 34 w sobotę od godziny 18:30 w Polsacie Sport.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze