2 marca 2002 Arsenal grał na St. James' Park z tamtejszym Newcastle i zgodnie z planem ograł rywala 2:0. Jedną z bramek zdobył Dennis Bergkamp, a trafienie to przeszło do historii klubu i całej piłki nożnej. Holenderski napastnik w niesamowity sposób ograł Nikosa Dabizasa, a następnie ze stoickim spokojem pokonał bramkarza rywali.

Bramka została później wybrana przez fanów Arsenalu na najładniejszą bramkę w historii klubu. Bergkamp opowiadając później o golu mówił o... niedokładnym podaniu od Roberta Piresa. "Chciałem podanie do nogi, jednak Robert zagrał piłkę zbyt do tyłu. Musiałem przygotować sobie plan B. To była część mojego boiskowego ja: wszystko albo nic. Mogłem zagrać bezpiecznie do tyłu, jednak postanowiłem zaryzykować i go wykiwać".

Co po latach mówił ograny Dabizas? "Nigdy nie byłem stuprocentowo pewien, czy Dennis... chciał w ten sposób zagrać. Czy to mógł być przypadek?". W historii Arsenalu padło wiele pięknych bramek: chociażby trafienie Robina Van Persiego z Charltonem czy uderzenie w okienko Thierriego Henry'ego przeciwko Manchesterowi United. Jednak właśnie gol Dennisa Bergkampa stał się niejako symbolem ery Arsene'a Wengera.