Od ostatniego występu Włodarczyka (Sferis KnockOut Promotions), tj. przegranej z Grigorijem Drozdem i straty pasa czempiona WBC, minęło już 17 miesięcy. Podczas "Sosnowiec Boxing Night" jego rywalem będzie Walery Brudow, były pas mistrz świata tymczasowy federacji WBA.

 

"Dwie z trzech ostatnich walk stoczyłem z jego rodakami - pokonałem mistrza olimpijskiego z Pekinu Rachima Czakijewa i przegrałem z Drozdem. W najlepszym okresie swej kariery Brudow walczył o tytuły, miał świetnych przeciwników. Nie uważam go za pięściarza dużo słabszego w porównaniu z dwoma wcześniej wymienionymi Rosjanami. Zadanie na piątek mam jedno - wygrać" - powiedział PAP 34-letni Włodarczyk.

 

Podopieczny trenera Fiodora Łapina przygotowywał się w Warszawie i Zakopanem. Twierdzi, że szykował się jakby to była kolejna walka o mistrzostwo świata kategorii junior ciężkiej. W przeszłości w jego dorobku były pasy organizacji IBF i WBC.

 

"Po raz trzeci chcę zostać czempionem globu. Oczywiście, jest pewna niepewność po długim rozbracie z ringiem, ale na pewno strachem bym tego stanu nie nazwał. Sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało. W wielu walkach pierwsza runda jest rozpoznawczą, takim badaniem przeciwnika, trochę szachami, a tutaj może już wiele wyjaśnić" - podkreślił.

 

Włodarczyk twierdzi, że jest lepiej przygotowany niż do grudniowej walki z Beibutem Szumenowem o pas tymczasowy WBA; ostatecznie do tego starcia nie doszło z powodu kontuzji.

 

"Wtedy jednak zabrakło mi czasu na odpowiedni szlif. Niby cały czas byłem w treningu, ale to ciągłe oczekiwanie męczyło. A jak dowiedziałem się o potyczce z Szumenowem, nie zdążyłem z formą na 100 proc., więc może i lepiej, że skrzyżujemy rękawice dopiero w tym roku. Tym razem nie ściągaliśmy sparingpartnerów z zagranicy, ale naprawdę Łukaszowie Rusiewicz i Zygmunt bardzo mi pomogli" - ocenił.

 

Polski bokser nie bierze pod uwagę porażki, ale gdyby... "Mój cel się nie zmieni, choć droga wydłuży. Czy ja jestem gorszy od Steve'a Cunninghama, który ma walczyć o mistrzowski pas WBO z Krzyśkiem Głowackim? Nie, na pewno nie. Dlatego będę dążył do kolejnej walki mistrzowskiej" - powiedział Włodarczyk, który ma na koncie 49 zwycięstw, 3 porażki i remis. Rekord Brudowa to 42-7.