Beskidzka miejscowość powitała w piątek kibiców lekką mgłą, brakiem śniegu i temperaturą w okolicach 3 stopni. W strefie oprócz transmisji przewidziano występy muzyczne. Zagra m.in. Golec uOrkiestra.

 

Wczesnym popołudniem nie było żadnych problemów z dojazdem do Wisły od strony Katowic.

 

W centrum na przyjezdnych czeka bogata jest oferta "gadżetowo-gastronomiczna". Goście mogą kupić wszelkie atrybuty kibica, od biało-czerwonych śpiochów dziecięcych, po flagi w barwach narodowych. Zdarzają się także pamiątki dla zagranicznych widzów - na przykład kapelusze dla fanów skoczków szwedzkich, fińskich czy słoweńskich.

 

Stoch drugi w kwalifikacjach w Wiśle

 

Jest też coś "na ząb", z oczywistymi w górach oscypkami w najróżniejszych odmianach.

 

Samorząd wojewódzki przygotował 5 tysięcy nakładanych na dłoń, wykonanych z laminowanego papieru „łapek kibica” promujących region podczas dwudniowych zawodów.

 

Organizatorzy spodziewają się po ok. 5,5 tys. ludzi na każdym z konkursów.

 

W piątek po raz czwarty w historii na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince zostanie rozegrany konkurs Pucharu Świata. Jeszcze nigdy nie udało się tam zwyciężyć zawodnikowi gospodarzy. Raz Kamil Stoch stanął na podium - w 2014 r. wywalczył drugie miejsce.

 

Zwyciężył wtedy Niemiec Andreas Wellinger, a trzeci był Austriak Michael Hayboeck. W pierwszym pucharowym konkursie w Wiśle-Malince w 2013 roku triumfował Norweg Anders Bardal, a w ubiegłorocznym Austriak Stefan Kraft.

 

Trzy pierwsze edycje zawodów w Wiśle - decyzją FIS - składały się tylko z jednego konkursu, po którym skoczkowie przenosili się do Zakopanego, gdzie tradycyjnie odbywały się dwa. W tym roku po raz pierwszy także Wisła, a nie tylko stolica Tatr, jest organizatorem dwóch imprez.

 

W piątkowych zawodach w pierwszej serii wystąpi dziewięciu Polaków, którzy przebrnęli kwalifikacje. W czwartek wygrał je Czech Roman Koudelka, drugi był Stoch. Obaj mieli najdłuższe próby - po 132,5 m, ale Koudelka dostał mniej ujemnych punktów za wiatr.

 

Obok dwukrotnego złotego medalisty z Soczi w czołówce czwartkowych kwalifikacji znalazło się jeszcze trzech Polaków: czwarty Piotr Żyła - 125 m, ósmy Stefan Hula - 124 m i dziesiąty Maciej Kot - 123 m.

 

Z "10" klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, która nie musi brać udziału w kwalifikacjach, najdalej wylądował Słoweniec Peter Prevc (131 m), który już wcześniej zapewnił sobie Kryształową Kulę.

 

Piątkowy konkurs rozpocznie się o godz. 20.30.