PlusLiga: Powtórka z finału Pucharu Polski, PGE Skra ograła ZAKSĘ!

Siatkówka

W hitowym starciu 21. kolejki spotkań PlusLigi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała z PGE Skrą Bełchatów 2:3. Mecz, podobnie ja niedawna konfrontacja obu ekip w finale Pucharu Polski, zakończył się tie-breakiem, w którym i tym razem górą byli siatkarze z Bełchatowa.

Dla siatkarzy ZAKSY mecz był okazją do rewanżu za porażkę w finale Pucharu Polski: w Hali Orbita we Wrocławiu, po dramatycznym spektaklu ulegli podopiecznym Miguela Falaski 2:3. Skra mogła wykorzystać potknięcie Lotosu Trefla w Lubinie i zadomowić się  na drugim miejscu w tabeli. W poprzedniej serii gier obie ekipy nie zdobyły nawet punktu. ZAKSA przegrała w Ergo Arenie z Lotosem Treflem Gdańsk 1:3, a Skra niespodziewanie uległa we własnej hali Łuczniczce Bydgoszcz 0:3.

 

Premierową odsłonę meczu w Kędzierzynie-Koźlu lepiej rozpoczęli gospodarze (3:1, 5:3), ale bełchatowianie szybko odrobili straty i dzięki dobrym zagrywkom Mariusza Wlazłego wyszli na prowadzenie (6:7). Dalsza część seta miała podobny przebieg: gospodarze odskakiwali na kilka punktów, a w kolejnych akcjach serię dwóch-trzech akcji z rzędu wygrywali przyjezdni. Po skutecznym ataku Mariusza Wlazłego gospodarze mieli trzy punkty straty (12:15), a drugiej przerwie przegrywali 15:16. Końcówka seta to wyrównana i błędy po obu stronach siatki. As serwisowy Dawida Konarskiego dał gospodarzom prowadzenie 23:21, Skra zdołała odrobić straty, ale dwie decydujące akcje padły łupem gospodarzy: skuteczny atak Dawida Konarskiego dał piłkę setową (24:23), a blok na Mariuszu Wlazłym w kolejnej akcji zakończył seta.

 

Początek drugiej partii miał wyrównany przebieg. Gospodarze schodzili na pierwszą przerwę z punktem przewagi po błędzie serwisowym Srećko Lisinaca, ale w środkowej części seta do głosu doszli goście (11:13, 14:16).  Decydujące fragmenty seta przebiegały po myśli drużyny z Bełchatowa. Skuteczna gra na siatce i dobre zagrywki przyniosły powiększenie prowadzenie (17:20), a as serwisowy Nicolasa Marechala (18:22) postawił gospodarzy w niezwykle trudnej sytuacji. Błąd Dawida Konarskiego dał przyjezdnym piłkę setową, a atak Facundo Conte po bloku rywali ustalił wynik seta na 19:25.

 

Trzeci set również rozpoczął się od wyrównanej walki (7:8). Po pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie utrzymywali minimalną przewagę (12:13), ale tylko do momentu, gdy w polu serwisowym pojawił się Jurij Gladyr. Ukraiński środkowy bezlitośnie potraktował rywali zagrywką, posłał dwa asy serwisowe i na drugiej przerwie ZAKSA prowadziła 16:13.  Kędzierzynianie nie dali już sobie wydrzeć przewagi. Kolejnego asa serwisowego dołożył w końcówce Grzegorz Bociek (23:19), a dwa skuteczne ataki Sama Deroo zakończyły seta.

 

Czwarta część meczu rozpoczęła się od przewagi bełchatowian. Po błędzie Benjamina Toniuttiego gospodarze przegrywali 2:5, następnie 5:8 na pierwszej przerwie technicznej. Bełchatowianie utrzymywali zaliczkę w środkowej części seta (8:11, 10:13); tym razem nie pomógł kędzierzynianom Jurij Gladyr, po jego zagrywce piłka o milimetry minęła linię boczną. Gospodarze jeszcze nawiązali walkę, złapali kontakt z rywalami (17:18), ale końcówka należała tym razem do podopiecznych Miguela Falaski.  Skuteczne ataki Mariusza Wlazłego i Facundo Conte pozwoliły utrzymać przewagę, a dwa skuteczne ataki ze środka w wykonaniu Srećko Lisinaca zakończyły seta.

 

Tie-break, mimo początkowej przewagi gospodarzy (3:1), miał w dalszej części wyrównany przebieg (3:3, 5:5). Przy zmianie stron punkt zaliczki mieli gospodarze, po chwili, po autowym ataku Sama Deroo, na prowadzenie wyszli siatkarze Skry (8:9). Obie ekipy toczyły walkę punkt za punkt, ale w końcówce spotkania wielkich emocji nie było. Skra odskoczyła rywalom przy stanie 10:12,  a po skutecznym ataku Mariusza Wlazłego bełchatowianie mieli piłkę meczową (11:14). Gospodarze obronili się jeszcze po skutecznym ataku Dawida Konarskiego, ale przestrzelona zagrywka Grzegorza Boćka zakończyła mecz. MVP: Srećko Lisinac.

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:23, 19:25, 25:21, 23:25, 12:15)

ZAKSA: Benjamin Toniutti (3), Jurij Gladyr (8), Łukasz Wiśniewski (8), Sam Deroo (18), Kevin Tillie (15), Dawid Konarski (22) - Paweł Zatorski (libero) oraz Krzysztof Rejno (1), Grzegorz Bociek (1).
PGE Skra: Facundo Conte (19), Mariusz Wlazły (16), Srecko Lisinac (15), Nicolas Marechal (11), Nicolas Uriarte (3), Andrzej Wrona (8) - Kacper Piechocki (libero) oraz Karol Kłos (3).

 

 

Polecamy mecze PlusLigi na kanałach Polsat Sport, Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i obejrzyj na żywo TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów znajdziesz TUTAJ!

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze