Broniszewski usiadł na ławce trenerskiej już w piątkowej potyczce z Piastem Gliwice (1:1). W poniedziałek na konferencji prasowej przed spotkaniem z Koroną nie ogłoszono nazwiska nowego szkoleniowca, choć takie były przypuszczenia.

 

W czterech tegorocznych występach wiślacy jeszcze nie odnieśli zwycięstwa.

 

"Musimy zacząć wygrywać. Oczywiście można się dopatrywać pozytywów, lecz jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy w każdym meczu bić się o trzy punkty. Zawodnicy też doskonale zdają sobie z tego sprawę. Mam nadzieję, że już jutro będzie widać tę sportową złość i będziemy mogli skasować pełną pulę" - powiedział Broniszewski.

 

Sytuacja Wisły w lidze jest zła. W czterech spotkaniach, które rozegrano w tym roku, zdobyła dwa punkty. Przegrała ze Śląskiem Wrocław 0:1 i Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 oraz zremisowała z Górnikiem Łęczna i Piastem (po 1:1). W tabeli zajmuje 15. miejsce z dorobkiem 25 punktów.

 

"Chłopaki grą do końca w ostatnim meczu pokazali, że bardzo im na tym zależy. Ta drużyna bardzo chce. Mam nadzieję, że wreszcie nam się uda, bo wszyscy - piłkarze, trenerzy, kibice - mamy serdecznie dość ciągłego mówienia, co zrobić, żeby wygrać. Liczę, że nareszcie będę mógł powiedzieć: mamy trzy punkty, dziękuję" – dodał opiekun krakowian.

 

Jak dodał, w kadrze na mecz w Kielcach nie będzie Rafaela Crivellaro, Emmanuela Sarkiego i Wilde-Donalda Guerriera.

 

Mecz Korona – Wisła obędzie się we wtorek o godz. 18.