Dystans odpowiada łącznej długości 904 karnych rund, które musiał w swojej karierze od 1993 roku przebiec najbardziej utytułowany biathlonista w historii tej dyscypliny Norweg Ole Einar Bjoerndalen.

 

Sztafeta jest częścią akcji na rzecz walki z rakiem "Biegnij po życie", której patronem są organizatorzy MŚ. Pomysł biegu pochodzi od Bjoerndalena, który w niedzielę w wieku 42 lat był drugi w biegu na dochodzenie i zdobył 42. medal mistrzostw świata w swojej karierze.

 

Norweg powiedział: "jak widać wiek nie ma większego znaczenia, lecz liczy się zdrowie, a kluczem dla zdrowego społeczeństwa jest sport masowy". Opowiedział też, że konsekwentnie prowadzi dziennik z całej swojej kariery i dokładnie zna ilość karnych rund, które musiał odbyć.

 

Kanał telewizji prywatnej TV2 zorganizował natychmiast bieg, który odbędzie się we wtorek, w dniu przerwy w MŚ. Sztafeta składa się z 20 osób, celebrytów telewizji, mediów, a głównie sportu i będzie transmitowana na żywo. Poprzez specjalną aplikację na smartfony widzowie będą wpłacać pieniądze na konto akcji.

 

Na liście startowej znaleźli się m.in. byli mistrzowie olimpijscy i świata w biathlonie Tora Berger i Eirik Kvalfoss, kolarz Mads Kaggestad oraz biegacze Oeystein Pettersen i Simen Oestensen.

 

Z numerem 8 na liście startowej widnieje "tajny gość", którego tożsamość zostanie ujawniona podczas trwania sztafety. Według spekulacji może to być sama Marit Bjoergen z racji tego, że z numerem 18 wystartuje mistrz olimpijski w kombinacji norweskiej Fred Boerre Lundberg. Jest on jej partnerem życiowym i ojcem dziecka, które biegaczka urodziła 26 grudnia.

 

- Każdy z uczestników będzie biegł przez 20 minut w swoim tempie. Liczymy, że ukończymy bieg o długości karnego rekordu świata Bjoerndalena i pokonamy dystans w czasie 11-12 godzin - powiedział kierownik akcji, ekspert od biathlonu w TV2 Ole Kristian Stoltenberg.

 

Dodał, że akcja ma na celu uhonorowanie "króla biathlonu", lecz przede wszystkim jest elementem akcji "Biegnij po życie".

 

- Naszym celem jest zebranie tysiąca koron (450 złotych) za każdy przebiegnięty kilometr biegu - powiedział Stoltenberg.