Grzegorz Michalewski: Po pechowej porażce w ćwierćfinale Pucharu Rosji z FK Krasnodar kolejnym waszym rywalem, tym razem w meczu o ligowe punkty, był Lokomotiw Moskwa.

 

Maciej Rybus: Na odprawie dzień przed meczem trener Rachimow powiedział, że zagram w pomocy. Nie było jeszcze pewne, czy wystąpię od pierwszej minuty, czy wejdę na boisko dopiero w drugiej połowie. Nie jestem jeszcze w optymalnej formie po dwóch kontuzjach, z którymi zmagałem się podczas przygotowań do rundy wiosennej.

 

Z Lokomotiwem zagrałeś od pierwszej minuty, ale na lewej obronie.

 

Na tej pozycji miał zagrać Zaurbek Pilijew, ale się rozchorował tuż przed meczem. Nasz sztab medyczny do samego końca starał się postawić go na nogi, ale to się ostatecznie nie udało. W tej sytuacji niemal w ostatniej chwili wskoczyłem do składu jako boczny obrońca.

 

Mecz rozpoczął się dla was fatalnie, bo już w czwartej minucie straciliście gola. Bardzo szybko wyrównaliście. Zdobyłeś bramkę z rzutu karnego. Byłeś wyznaczony do wykonania "jedenastki"?

 

W polu karnym piłkę ręką zagrał Kasajew i sędzia słusznie wskazał na "wapno". Wziąłem piłkę i strzeliłem. Nikt w drużynie nie był specjalnie wyznaczony do egzekwowania rzutu karnego. Na szczęście trafiłem i szybko zdołaliśmy doprowadzić do wyrównania.

 

W trzydziestej trzeciej minucie po Twojej akcji Terek wyszedł na prowadzenie.

 

Po naszej szybkiej kontrze z lewej strony zagrywałem do zamykającego akcję Mitryszewa. Bramkarz Lokomotiwu niefortunnie trącił piłkę, a ta wpadła do bramki.

 

Oficjalna strona Premier Ligi ostatecznie Tobie zapisała tego gola.

 

Po meczu komentator rosyjski powiedział, że była to bramka samobójcza. Nasza oficjalna strona klubowa tę bramkę zapisała na moje konto. I faktycznie na stronie ligi przy tym golu widnieje moje nazwisko. To akurat jest najmniej istotne. Najważniejsze, że to my zainkasowaliśmy trzy punkty.

 

To zwycięstwo sprawia, że macie szanse powalczyć o tytuł mistrzowski.

 

Nie przesadzajmy z tym mistrzem. To dla nas za wysokie progi. Naszym celem jest zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. W poniedziałek czeka nas bardzo trudny mecz wyjazdowy z Dynamem Moskwa. Po tej pierwszej w tym roku kolejce w ligowej tabeli zrobiło się bardzo ciasno. Zrobimy wszystko, by zakończyć sezon w doskonałych nastrojach!

 

We wtorek zapraszamy na premierę Magazynu Ligi Rosyjskiej w Polsacie Sport Extra. Początek o godz. 20:30.