Liga Mistrzów: Chelsea postraszyła, ale to PSG pokazało dojrzałość. Zlatan i spółka w ćwierćfinale

Piłka nożna
Liga Mistrzów: Chelsea postraszyła, ale to PSG pokazało dojrzałość. Zlatan i spółka w ćwierćfinale
fot. PAP

Pojedynek na Stamford Bridge mógł potoczyć się w każdą stronę i rzeczywiście miał wiele oblicz. Goście szybko otworzyli wynik po golu Rabiota, jednak później przez długie okresy na boisku panowali gospodarze. Wyrównał Diego Costa, a kolejna bramka wyrównująca stan dwumeczu wisiała w powietrzu. Ta jednak nigdy nie doszła do skutku, bo po pięknej akcji gola dającego awans zdobyli goście. PSG zasłużenie awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów wygrywając dwumecz z Chelsea 4:2.

Gracze PSG zaczęli kiepsko, bo od głupiej straty, która mogła doprowadzić do straty gola, jednak szybko się otrząsnęli i dyktowali warunki gry w Londynie. Już po kwadransie goście otworzyli wynik, gdy kapitalną piłkę wzdłuż bramki do Adriena Rabiota zagrał Zlatan Ibrahimovic. Młody Francuz zastępujący w rewanżu Marco Verrattiego trafił do siatki znacznie utrudniając drogę gospodarzom.

Ci jednak szybko się otrząsnęli i ruszyli do szturmowych ataków. Tymi dowodził znakomicie dysponowany Diego Costa, który w imponujący sposób mijał obu Brazylijczyków w bloku defensywnym mistrzów Francji - Thiago Silvę i Davida Luiza. Jedna z akcji reprezentanta Hiszpanii dała wreszcie gola, a wszystko zaczęło się od straty Thiago Motty w środku pola. Piłka powędrowała jak po sznurku i trafiła do Costy, który nie miał problemów z przełożeniem Silvy i pokonaniem Trappa. Wszystko zaczęło się od początku!

 

Benfica w ćwierćfinale: relacja z meczu

The Blues dostali wiatr w żagle i chcięli pójść za ciosem, a goście wyglądali na zagubionych. Szaleli Costa i Willian, a ich ofensywne starania starali się wspierać Hazard i Fabregas. Akcje gospodarzy były jednak mało konkretne, a na posterunku zawsze gotowy był Kevin Trapp. Po zmianie stron Chelsea postraszyła, jednak dostała konkretną odpowiedź, która zabiła ten mecz: w 67. minucie koncertową akcję przeprowadzili goście. Motta wypatrzył Di Marię na lewym skrzydle, ten z chirurgiczną precyzją wyłożył piłkę jak na tacy Zlatanowi Ibrahimovicowi, który z pięciu metrów dostawił nogę do pustej bramki.

Game over! Gospodarze nie mieli już argumentów i wyraźnie uszło z nich powietrze, bowiem do awansu potrzebowali aż trzech trafień. Podopieczni Guusa Hiddinka nie zagrozili już bramce Trappa i musięli uznać wyższość rywali, który na przestrzeni dwumeczu pokazali większą dojrzałość i potrafili przetrwać swoje gorsze momenty.

 

 

Środowe mecze:

 

18:00 Zenit St. Petersburg vs Benfica Lizbona 1:2 (0:0) - awans Benfica (1:3)

Hulk 69' - Nico Gaitan 85', Talisca 90+5'

 

20:45 Chelsea FC vs Paris Saint-Germain 1:2 (1:1) - awans PSG (2:4)

Diego Costa 27' - Adrien Rabiot 16', Zlatan Ibrahimovic 67'

 

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze