Markin w rozmowie z rosyjską telewizją przyznał się, że stosował meldonium podczas Final Four Pucharu Rosji, co miało miejsce 12-13 grudnia 2015 roku. Wtedy był on dozwolony.

 

Rosyjscy siatkarze stracą awans do Rio?

 

- Meldonium zostało u mnie wykryte podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich, po półfinale z Niemcami. Zaraz po meczu pobrano ode mnie próbki do kontroli. Miesiąc później, 10 lutego przyszły wyniki i zostałem tymczasowo zawieszony - powiedział Rosjanin.

 

- Ten lek został zakazany od 1 stycznia 2016 roku. My przyjmowaliśmy go w klubie, ponieważ graliśmy niezmiennie jednym składem do końca grudnia. Nasz organizm nie jest z żelaza. Przyjmowaliśmy meldonium od 3 do 13 grudnia. Kuracja powinna trwać 20 dni, ale my wzięliśmy ten lek przed finałem Pucharu Rosji, czyli braliśmy go przez 10 dni. Potem nie było sensu, żeby dalej go przyjmować, turniej się skończył, a dalszym celem były kwalifikacje do igrzysk. Gdy grałem w reprezentacji to meldonium nie było już w moim organizmie - wyjaśnił.

 

Jest jednak pewien problem... Ślady meldonium pozostają w organizmie przez kilka tygodni po użyciu. To wyjaśniałoby, dlaczego Markin wpadł 9 stycznia podczas kontroli antydopingowej po półfinałowym meczu turnieju kwalifikacyjnego w Berlinie. Chociaż odstawił ten środek po Nowym Roku, to w jego organizmie pozostały śladowe ilości.

 

Meldonium jest substancją zakazaną przez WADA dopiero od początku 2016 roku. Na stosowaniu tego specyfiku przyłapano kilku rosyjskich sportowców, m.in. Marię Szarapową, Pawła Kuliżnikowa i Jekterinę Konstantinową.