Dlaczego nie było takiego dopingu? Ze względu na "przykre i całkowicie bezpodstawne oskarżenia jakie padły z ust osób, które nigdy nie były przychylne naszej działalności i nigdy nie kryły negatywnego nastawienia". Klub postanowił więc szybko odpowiedzieć.

 

Członkowie STREFY 13 napisali w swoim komunikacie, że nawet jeśli niektóre osoby będą im utrudniać wspieranie klubu, to oni i tak nie zrezygnują z jeżdżenia na mecze oraz kibicowania. Może nie tak gorącego jak dotychczas, ale kto wie, może z czasem by się to zmieniło. - Powodem zauważalnego zmniejszenia naszej aktywności na hali były przykre i całkowicie bezpodstawne oskarżenia jakie padły z ust osób, które nigdy nie były przychylne naszej działalności i nigdy nie kryły negatywnego nastawienia do członków STREFA 13. O dziwo, to właśnie ich subiektywne zdanie okazało się decydujące i zaważyło na wizerunku Naszego stowarzyszenia w oczach Klubu - czytaliśmy.

Sam klub postanowił odpowiedzieć bardzo szybko, jakby chcąc uciąć wszystkie spekulacje. Na oficjalnej strony pojawiło się oświadczenie, które mówi o pełnym docenieniu dopingu fanów. Oto pełna treść:

"W związku z pojawiającymi się w domenie publicznej nieprawdziwymi informacjami chcemy jednoznacznie podkreślić, że Klub Sportowy ZAKSA docenia zaangażowanie kibiców w doping dla swojej drużyny a wszyscy kibice są mile widziani na każdym meczu na hali Widowiskowo-Sportowej AZOTY oraz na spotkaniach wyjazdowych.

Jednocześnie chcemy podkreślić, że podstawowym obowiązkiem Klubu jest zapewnienie bezpieczeństwa każdej osobie przebywającej na hali a wszelkie decyzje kierownictwa klubu wydawane na podstawie regulaminu porządkowego imprez masowych muszą być bezwzględnie respektowane przez wszystkich, w trosce o zdrowie i życie osób obecnych na hali Azoty. Aktywny doping kibiców ZAKSY jest ogromną wartością wszystkich spotkań, za co w imieniu zawodników i Klubu dziękujemy i zapraszamy na kolejne mecze."