Święta wojna dla Orlen Wisły Płock!

Piłka ręczna

Święta Wojna nie rozczarowała kibiców! Kapitalne akcje, zacięta walka, ogromne emocje i zaskakujące zakończenie. Orlen Wisła Płock wygrała z Vive Tauronem Kielce 31:27.

31 października w Hali Legionów w Kielcach niespodzianki nie było. Mistrz Polski ponownie rozbił Orlen Wisłę, tym razem 32:22. Dzięki temu zwycięstwu Vive wysworowało się na czoło tabeli i jest tam do dzisiaj. Przed ostatnią kolejką płocczanie tracili do odwiecznych rywali dwa punkty i czysto teoretycznie istniała szansa, by wyprzedzili kielczan w tabeli. W niedzielę musieli jednak wygrać z Vive 11 trafieniami. Sensacji na miarę pamiętnego meczu Polaków z Chorwatami nie było, ale płocczanie zdołali sprawić niespodziankę i po raz pierwszy od dawna pokonać odwiecznego rywala.

 

To pierwsze zwycięstwo Orlen Wisły nad Vive od maja 2014 roku. Wówczas płocczanie wygrali, również we własnej hali trzeci mecz finału play-off PGNiG Superligi. Konfrontacja od samego początku miała wyrównany przebieg. Po dziesięciu minutach gry goście wykorzystali okres słabszej gry gospodarzy i uzyskali przewagę (4:7). Płocczanie zdołali odrobić straty, w 21. minucie Marko Tarabochia doprowadził do remisu. Końcówka pierwszej połowy to znów wyrównana walka i wynik oscylujący

O wygranej Wisły przesądziła kapitalna gra w drugiej połowie i znakomita postawa bramkarza Marcina Wicharego. Podopieczni Manolo Cadenasa szybko wypracowali sobie przewagę (w 35. minucie było 21:18) i nie oddali jej do końca meczu. Gdy Dan-Emil Racotea w 58. minucie meczu trafił na 31:26 stało się jasne, że szczypiorniści Orlen Wisły z tej Świętej Wojny wyjdą w roli zwycięzców.

 

Do ostatniego spotkania fazy zasadniczej dwie najlepsze drużyny PGNiG Superligi przystąpiły mocno osłabione. W Orlen Wiśle nie zagrali: Ivan Nikcevic, Marco Oneto, Mateusz Piechowski i Bartosz Konitz, w zespole gości zabrakło Karola Bieleckiego, Denisa Buntica, Ivana Cupica i Grzegorza Tkaczyka.

 

Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 31:27 (16:16)

 

Orlen Wisła: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales - Zbigniew Kwiatkowski, Michał Daszek, Dan Racotea 8, Adam Wiśniewski 2, Miljan Pusica 3, Valentin Ghionea 2, Tiago Rocha 4, Angel Montoro 3, Marko Tarabochia 2, Jose de Toledo 2, Dmitrii Żitnikow 5.

Vive Tauron: Sławomir Szmal, Marin Sego – Michał Jurecki 8, Tobias Raichmann 2, Piort Chrapkowski 1, Mateusz Kus1, Julen Aguinagalde, Mateusz Jachlewski 1, Manuel Strlek 3, Krzysztof Lijewski 3, Mariusz Jurkiewicz 2, Paweł Paczkowski 1, Uros Zorman 5.

 

Kary: Orlen Wisła – 10 min, Vive Tauron - 6 min. Sędziowali: Jakub Jerlecki i Maciej Łabuń ze Szczecina. Widzów: 5 500.

 

 

Po meczu Wisła - Vive powiedzieli:

 

Tałant Dujszebajew (trener Vive Tauronu Kielce): "Orlen Wisła zagrała bardzo dobre spotkanie i przy pomocy publiczności oraz bohatera spotkania Marcina Wicharego zwyciężyła. Płocka drużyna podobała mi się, bo zagrała na wysokim poziomie, a mój zespół popełnił za dużo błędów. Na początku drugiej połowy oddaliśmy cztery piłki, rywale zdobyli przewagę i ciężko było nam ją odrobić. Walczymy dalej, cel numer jeden to zwycięstwo w lidze, najbliższym meczu z Zagłębiem we wtorek w play off i w Lidze Mistrzów. Musimy do końca grać na sto procent".

 

Manuel Strlek (skrzydłowy Vive): "Była super atmosfera w hali, w takich warunkach gra się bardzo dobrze. Orlen Wisła była dzisiaj lepsza od nas, a nam nie pozostaje nic innego jak skupić się na następnych meczach".

 

Manolo Cadenas (trener Orlen Wisły Płock): "To był specyficzny mecz, bo wiadomo było, że bez względu na jego wynik obie drużyny zostaną na tych samych pozycjach w tabeli. Jednak to nie był mecz towarzyski. Marcin Wichary dał bardzo dobrą zmianę, jego postawa przesądziła o naszym zwycięstwie. Wiem jak ważny był to mecz dla kibiców i lokalnej społeczności, cieszę się, że moi zawodnicy dołożyli wysiłku by sprawić radość kibicom. Jedno czego żałuję, to fakt, że przed meczem z Vardarem nie mamy czasu na przygotowanie".

 

Zbigniew Kwiatkowski (obrotowy Wisły): "Chciałem podziękować kibicom za to, że taki kocioł stworzyli w hali. Czuć było ogromne emocje. Teoretycznie mecz nic nie zmieniał w tabeli, ale wiedzieliśmy wszyscy jak głodni sukcesu są nasi kibice. Cieszymy się, że wygraliśmy, bo dawno nie było zwycięstwa nad Vive".

 

Polecamy: Mecze PGNiG Superligi na kanałach Polsat Sport, Polsat Sport Extra oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i obejrzyj na żywo TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów znajdziesz TUTAJ!

 

RM, jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze