- Polscy kibice mogą spać spokojnie. Po raz pierwszy od wielu, wielu lat udało nam się uregulować kwestie związane z terenami pod Wielką i Średnią Krokwią. Decyzją ministra środowiska, umową użyczenia, zostały te tereny przekazane centralnemu Ośrodkowi Sportu na najbliższe 20 lat, więc spokojnie można imwestować - powiedział Bańka.

Aby na Krokwi można było w przyszłości rozgrywać konkursy pucharowe, obiekt wymaga modernizacji, ponieważ po sezonie 2015/16 straci licencję FIS. Wstępny koszt prac modernizacyjnych, które powinny się rozpocząć wiosną tego roku, szacowano się na 4 mln złotych.

- Inwestycja jest niezagrożona. Przeznaczyliśmy na ten cel ok. 6 mln złotych. Wszystkie procedury zostały już uruchomione, także wszystko powinno w najbliższych dniach ruszyć. Według zapewnień Centralnego Ośrodka Sportu dotrzymamy wszelkich terminów, nie będzie żadnych przeszkód. Panujemy nad sytuacją i myślę, że ten temat jest definitywnie zamknięty - dodał minister.

Przede wszystkim planowane jest stworzenie sztucznie mrożonego rozbiegu (narzucają to przepisy FIS), którego w Zakopanem nie ma. Aktualnie zamontowany system pozwala przeprowadzić zawody przy temperaturze maksymalnie 8 stopni Celsjusza. Zainstalowanie nowego umożliwia to nawet przy plus 20 st. C. Modernizacji wymaga także system oświetlenia.

Teraz minister ma tylko nadzieję, że do formy wrócą także polscy skoczkowie. W sezonie 2015/16 żaden z reprezentantów nie stanął na podium. Bez formy jest zwłaszcza podwójny mistrz olimpijski z Soczi Kamil Stoch.

- Ciągle liczymy na to, że nasi skoczkowie wrócą na absolutny szczyt i jestem przekonany, że to prędzej czy później nastąpi. Zawsze w sporcie jest tak, że pojawiają się kryzysy. To jest naturalna kolej rzeczy. Pozostaje być cierpliwym i czekać na lepsze czasy - podkreślił Bańka.