Poznaniacy tym razem nie powinni zlekceważyć rywala. Mają nauczkę z poprzedniego sezonu, kiedy przegrali pierwszy mecz na tym samym etapie Pucharu Polski z drugoligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński 1:3.

 

- Gra z zespołami z niższych lig jest bardzo trudna. Nie ważne czy to pierwsza czy druga liga. Mamy doświadczenie, w którym przegrywaliśmy takie mecze. Nie chcemy, żeby tak się stało i tym razem. Mam nadzieję, że we wtorek wykorzystamy nasze boisko. Gramy u siebie i chcemy wygrać - stwierdził bramkarz Lecha Poznań Jasmin Burić.

 

Drużyna Artura Derbina sprawiła już niespodzianki w tej edycji Pucharu Polski. Przekonali się o tym piłkarze Górnika Zabrze i Cracovii.

 

- Zagłębie to jakby nie patrzeć kandydat do awansu. Ostatnio do 90. minuty prowadziło z Arką Gdynia. Trzeba ich szanować, ale gramy u siebie i musimy zrobić wszystko, żeby na mecz rewanżowy jechać z jakąś zaliczkę - dodał Maciej Gajos.

 

Sędzią wtorkowego meczu będzie Jarosław Przybył, który nie kojarzy się dobrze przy Bułgarskiej. Prawie rok temu, 1 kwietnia 2015 roku, to właśnie on był arbitrem pamiętnego spotkania z Błękitnymi Stargard Szczeciński, które zakończyło się bolesną porażką "Kolejorza".

 

Transmisja pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Polski Lech Poznań - Zagłębie Sosnowiec w Polsacie Sport i Polsacie Sport News. Początek o godzinie 18:00. Spotkanie skomentują Mateusz Borek i Waldemar Prusik.