Matt Anderson: Przegraliśmy przez własną głupotę

Siatkówka

Zenit Kazań sensacyjnie przegrał na własnym parkiecie z PGE Skrą Bełchatów 2:3, mimo że prowadził już 2:0 i 16:13. Uwierzyć w taki obrót spraw nie może gwiazda rosyjskiego giganta, Matt Anderson. "Jeśli nadal będziemy popełniać tyle błędów, nie mamy czego szukać w rewanżu ze Skrą" - mówił amerykański przyjmujący.

Matt Anderson w meczu z PGE Skrą zdobył 24 punkty i był drugim punktującym swojego zespołu po Wilfredo Leonie (31). W newralgicznym momencie trzeciego seta gra Rosjan się jednak załamała i mimo przewagi, swój właściwy rytm złapał zespół Miguela Falaski prowadzony przez Facundo Conte i Srecko Lisinaca. Anderson po meczu przyznał, że o przerwanie 28-meczowej serii zwycięstw Zenit pretensje może mieć tylko do siebie.
Musimy grać dużo lepiej. Jeśli chcemy odrobić straty w dwumeczu z PGE Skrą, musimy wyeliminować własne błędy. Bez tego nie mamy czego szukać w Polsce. Skra zagrała naprawdę dobrze, nie poddali się w najcięższym z momentów, kiedy przegrywali 0:2 i 13:16, a my mieliśmy wszystko w naszych rękach.
Pokazali wielki charakter i ograli nas, wykorzystali nasze słabości. Nie mam pojęcia, jak mogliśmy roztrwonić taką przewagę. Dominowaliśmy na parkiecie w całym pierwszym i drugim secie, jednak później wszystko się odwróciło. Pretensje możemy mieć tylko do siebie, bo zdobyliśmy na boisku wiele głupstw. Skra zrobiła tylko to, co do nich należało.

ch, Polsat Sport, zenit-kazan.com

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze