Mieszkow do 1/8 finału Ligi Mistrzów awansował z drugiej dywizji rozgrywek, gdzie najpierw wygrał swoją grupę, a następnie okazał się lepszy w barażu od duńskiego Skjern Handball. Zespół mistrza Białorusi opiera się głównie na reprezentantach tego kraju, którzy z dobrej strony zaprezentowali się na tegorocznych ME w Polsce. Nie brakuje jednak także gwiazd, takich jak Paweł Atman - etatowy reprezentant Rosji czy były piłkarz Vive Rastko Stojkovic.

I ci ambitni gracze Mieszkowa Brześć do przerwy radzili sobie znakomicie z gwiazdami Vive. Cały czas utrzymywali minimalną przewagę, choć kielczanie momentami lawirowali w okolicach remisu. Mistrz Polski miał nawet szansę na prowadzenie do przerwy, ale gospodarze świetnie rozegrali końcówkę pierwszej połowy i prowadzili po trzydziestu minutach 14:12.

Trzy bramki z rzędu po przerwie zdobyli jednak goście z Kielc, którzy tym samym wyszli na prowadzenie. Trafienie na 15:14 zaliczył Michał Jurecki, który był także najlepszym zawodnikiem kielczan w Brześciu. Jego licznik bramkowy zamknął się ostatecznie na 9 golach. Jurecki trafiał także w ostatnich minutach meczu, gdy goście pieczętowali swoje zwycięstwo na Białorusi. Ostatnie słowo należało jednak do Tobiasa Reichmanna, który ustalił wynik na 32:28.

Rewanżowe spotkanie w sobotę 26 marca w Kielcach.

Mieszkow Brześć - Vive Tauron Kielce 28:32 (14:12)

Mieszkow: Ivan Pesic, Dzmitrij Patotskij, Witalij Czarapienka – Maksim Babicziew 1, Artsiom Kulak, Dainis Kristopans 3, Dzmitrij Kamyszyk, Dzmitrij Nikulenkow 3, Rastko Stojkovic 5, Alexander Tioumentsev 2, Pawel Atman 7, Wiaczeslaw Szumak 1, Ljubo Vukic, Maksim Baranau 1, Simon Razgor 1, Siarhiej Szylowicz 4

Vive: Sławomir Szmal, Marin Sego – Michał Jurecki 10, Tobias Reichmann 1, Piotr Chrapkowski 1, Mateusz Kus, Julen Aginagalde, Karol Bielecki 8, Mateusz Jachlewski, Manuel Strlek 3, Krzysztof Lijewski 2, Denis Buntic, Uros Zorman 4, Ivan Cupic 3.

Kary: Mieszkow – 8 min, Vive – 10 min. Czerwona kartka: Vive - Mateusz Kus – (43. z gradacji kar)

Sędziowie: Stevaan Pichon, Laurent Reveret (Francja). Widzów: 3 500.