Pechowa dla bramkarza Metallista bramka padła już przy stanie 0:2. Na strzał z okolic szesnastego metra zdecydował się Anton Sznyder, który po uderzeniu piłki nie liczył chyba jednak na taki efekt. Tymczasem śliska murawa zrobiła swoje. Kaniewcew pechowo się poślizgnął i jego interwencja wyglądała bardzo panicznie. Niestety dla niego nie była także skuteczna...

Piłkarska "szmata" w załączonym materiale wideo.