Kowalkiewicz pierwszy raz w oktagonie pojawiła się w grudniu ubiegłego roku. Jej przeciwniczką była wtedy znacznie wyżej sklasyfikowana Randa Markos, lecz Polka nic sobie z tego nie zrobiła i zasłużenie wygrała jednogłośną decyzją sędziów. W porównaniu z tamtym wyzwaniem, teraz wydaje się, że czeka ją znacznie łatwiejsza przeprawa.

Rywalką będzie Heather Jo Clark. Kowalkiewicz bardzo chciała wystąpić w Rotterdamie, głośno mówiłą o tym, że chętnie zmierzy się z byłą mistrzynią UFC w wadze słomkowej Carlą Esparzą. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, choć w połowie jej życzenie zostało spełnione. Polka wystąpi na gali w Holandii, lecz przeciwniczką będzie ktoś niżej notowany. Amerykanka nie będzie faworytką tego starcia.

Clark w przeszłości wystąpiła w programie "The Ultimate Fighter", lecz przegrała już na pierwszym etapie z Felice Herring. Później długo borykała się z problemami zdrowotnymi, a po raz ostatni wystąpiła w 2014 roku, kiedy pokonała na punkty Bec Rawlings.

 

Walką wieczoru na gali w Rotterdamie będzie starcie Alistaira Overeema (40-14) z Andreiem Arlovskim (25-11).