U bram Orlen Ligi. Przegląd kandydatów

Siatkówka
U bram Orlen Ligi. Przegląd kandydatów
fot. R. Murawski

W miniony weekend zakończyła się runda zasadnicza I ligi siatkarek. Drużyna ŁKS Commercecon Łódź wyprzedziła w tabeli Budowlanych Toruń, Wisłę Warszawa i PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno. Cztery czołowe kluby złożyły wnioski o włączenie w przyszłym sezonie w szeregi Orlen Ligi. Czy mają realne szanse na start w ekstraklasie i co mogą wnieść do rywalizacji na najwyższym szczeblu?

O tym, że zamknięcie Orlen Ligi będzie miało zalety,  jak i wady wiedziano już w chwili podejmowania takiej decyzji. Po dwóch sezonach pojawiły się głosy krytyczne: wielu ekspertów narzeka na poziom zespołów z dolnej części tabeli ekstraklasy, z drugiej strony jest silne ciśnienie ze strony czołowych drużyn z I ligi, które chcą spróbować swych sił na najwyższym szczeblu. W styczniu cztery kluby zaplecza złożyły wnioski o przyjęcie do Orlen Ligi w sezonie 2016/2017, są to: AZS PWSZ Karpaty MOSiR KHS KrosnoŁKS Commercecon Łódź, KT7 CNC Budowlani Toruń oraz Wisła Warszawa.

 

Prezesi ŁKS, Wisły i Karpat zechcieli podzielić się z nami refleksjami na temat ekstraklasowych aspiracji i przyszłości swoich klubów:

 

Jak kluby widzą swoją przyszłość w Orlen Lidze i co mogą zaoferować ekstraklasie?

 

Hubert Hoffman (prezes ŁKS): "Nasz klub ma spore siatkarskie tradycje, przed laty osiągaliśmy znaczące sukcesy. Mamy bardzo dobre szkolenie. Mimo tego, że wznowiliśmy działalność sześć lat temu, szkolimy w tym momencie już ponad setkę dzieciaków. Mamy bardzo zrównoważony budżet: nie mamy nawet złotówki długu, a wszystkie zawodniczki są opłacane terminowo. Poziom sportowy, jaki prezentujemy na dzień dzisiejszy jest stosunkowo niezły. Dodatkowo mamy zapewnienia firm współpracujących z moją firmą, które chcą nas wspomóc finansowo. W mijającym sezonie mieliśmy dopięty budżet, a w przyszłym - gdybyśmy grali w Orlen Lidze - również dysponowalibyśmy odpowiednimi finansami"

 

Grzegorz Kulikowski (prezes Wisły): "Powstaliśmy dwa lata temu. Drugą ligę przeszliśmy bez żadnych problemów, w pierwszej również radzimy sobie nie najgorzej. Udało nam się stworzyć ciekawy skład, z takimi zawodniczkami jak: Magdalena Saad, Elena Nowgorodczenko czy Ivana Isailović,  mamy też w drużynie kilka innych uznanych siatkarek z ekstraklasową przeszłością. Pieniądze wypłacamy co do złotówki i w terminie, nie mamy pod tym względem żadnych zaległości. Klub funkcjonuje stabilnie, zawodniczki zarabiają dobre pieniądze, mają zapewnione dobre warunki treningowe. Oczywiście, jeśli planujemy grę w Orlen Lidze nie możemy porównywać składu z I ligi do warunków ekstraklasy, wiadomo, że konieczne będą wzmocnienia"

 

Andrzej Hojnor (prezes Karpat): "Awans Karpat Krosno byłby z pewnością powiewem świeżości w ekstraklasie. Ciekawe miasto, fajna hala i wielu wspaniałych ludzi - pasjonatów siatkówki, wielu zagorzałych sympatyków tego sportu.”

 

Jakimi obiektami dysponują kluby i jakie jest zainteresowanie drużyną ze strony kibiców?

 

Hubert Hoffman (prezes ŁKS): "Z zainteresowaniem jest pewien kłopot, gdyż hala, na której rozgrywamy swe mecze nie jest dopuszczona do organizowania imprez masowych. W związku z tym możemy wpuszczać na trybuny ograniczoną liczbę widzów. W Łodzi jest właściwie jedna  hala spełniająca na dzień dzisiejszy wszelkie wymogi gry w ekstraklasie - Atlas Arena. W przypadku awansu klub grałby właśnie na tym obiekcie. Nie powinno być kłopotów z tym, by swoje mecze rozgrywały tam obie łódzkie drużyny: Budowlani i ŁKS. Jestem praktycznie pewien, że jesteśmy w stanie wypełniać trybuny Atlas Areny w liczbie kibiców powyżej przeciętnej Orlen Ligi."

 

Grzegorz Kulikowski (prezes Wisły): "Hala OSiR Bemowo przy ul. Obrońców Tobruku, na której przed laty sukcesy osiągali siatkarze Legii, jest obecnie remontowana i wkrótce zostaną wymienione trybuny boczne. Nie będzie więc kłopotów z przekroczeniem liczby 1500 miejsc na widowni. Mam również w perspektywie dwóch lat plan budowy nowej, własnej hali, żeby jeszcze poprawić warunki gry i móc szkolić młodzież. Zależy mi na tym, by nasza hala znajdowała się na Bemowie, dlatego, że ta dzielnica nie ma właściwie żadnego profesjonalnego klubu. To w miarę nowe osiedle, mieszka tu 120 tysięcy ludzi, czyli można powiedzieć, że jest to takie "małe miasto" z dużym potencjałem kibicowskim. Chęć współpracy z klubem wyraził m.in. medalista olimpijski Andrzej Supron, który chciałby by na nowym obiekcie były również uprawiane zapasy."

 

Andrzej Hojnor (prezes Karpat): "Zainteresowanie kibiców siatkówką jest spore. Od kilku lat organizujemy Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. W styczniu, gdy wystąpiły w nim drużyny Zenita Kazań, Asseco Resovii i AZS Politechniki Warszawskiej hala pękała w szwach. Na meczach żeńskiej drużyny bywa zwykle około 800-1000 kibiców, w zależności od tego, jaki jest przeciwnik. Jestem przekonany, że ta liczba wzrośnie, gdy zagramy w Orlen Lidze."

 

Co w przypadku, gdy wnioski o grę w Orlen Lidze nie zostaną rozpatrzone pozytywnie? Czy powtórzy się czarny scenariusz z ubiegłego sezonu, gdy triumfator I ligi Zawisza Sulechów wycofał zespół z I ligi?

 

Hubert Hoffman (prezes ŁKS): "Jeśli okaże się, ze aspekty sportowe i organizacyjne nie decydują o tym, w której lidze gra dana drużyna, to chyba nie będzie sensu dalej bawić się w siatkówkę. W ubiegłym roku były u nas władze PLPS i było powiedziane, że w obecnym sezonie jedna lub dwie czołowe drużyny pierwszej ligi, będą miały możliwość albo rozegrania baraży, albo awansu do Orlen Ligi. Liczę, że wywiążą się z danego słowa. Na dzień dzisiejszy my ze swej strony robimy wszystko, co możemy: gramy, chcemy wygrywać i wierzymy, że aspekt sportowy zwycięży."

 

Grzegorz Kulikowski (prezes Wisły): "W przypadku braku awansu nie wiem, czy klub będzie dalej funkcjonował. Jaki jest sens utrzymywania zespołu, jeśli nie można go sportowo rozwijać? Taka zabawa w pierwszej lidze kosztuje mnie ponad milion, prawie półtora miliona złotych rocznie. Za zbliżone pieniądze mogę prowadzić z dobrym skutkiem klub w II lidze piłki nożnej i taki zespół będzie bardziej nośny medialnie, niż klub z zaplecza siatkarskiej ekstraklasy."

 

Andrzej Hojnor (prezes Karpat): "Bez względu na decyzję odnośnie naszego startu w Orlen Lidze, drużyna będzie funkcjonowała nadal. Działamy i działać będziemy bardzo konsekwentnie, myślę, że na dzień dzisiejszy spełniamy większość warunków koniecznych do gry w ekstraklasie. Zdajemy sobie również sprawę, że są przed nami mocniejsze, bogatsze miasta, posiadające większe siatkarskie tradycje, choćby Warszawa i Łódź. Nie stawiamy miasta i sponsorów pod ścianą, staramy się współpracować na zasadach partnerskich. Oni pokazali nam swoje możliwości, my pokazaliśmy swoje plany. Dobra współpraca oparta na wzajemnych możliwościach, szczerości i uczciwości - to jest podstawa naszego funkcjonowania od dawna. Nic na siłę, ale jeśli spełnimy oczekiwania PLPS, to bardzo chętnie zagramy w Orlen Lidze."

 

Orlen Liga otwarta czy zamknięta?

 

Hubert Hoffman (prezes ŁKS): "Sport polega na tym, że ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. Jeśli poziom drużyn Orlen Ligi będzie niższy, niż czołowych drużyn pierwszoligowych, to chyba pomysł zamknięcia ekstraklasy nie jest najlepszy."

 

Grzegorz Kulikowski (prezes Wisły): "Zamknięcie ekstraklasy zabija siatkówkę. Zamiast wyników, o tym kto zagra, a kto nie zagra wśród najlepszych decyduje wąskie grono ludzi. Jeśli chcę zagrać w Orlen Lidze, to muszę zbudować drużynę, zatrudnić dobrej klasy zawodniczki. Jeśli takiej szansy nie ma, to nie ma również sensu budowania silnej drużyny. Wezmę kilka siatkarek, żeby się sztuka zgadzała, zapłacę im po tysiąc, tysiąc pięćset złotych i tak się będę bawił w siatkówkę... Albo w ogóle się nie będę bawił, bo po co? Jeśli nie ma możliwości awansu sportowego, to kto i w jakim celu będzie inwestował w siatkówkę w I lidze? Jest również druga strona medalu: jaką motywację do rozwoju mają kluby, które bez względu na okoliczności mają zapewniony byt w Orlen Lidze? Wiadomo przecież, że nie wszystkie kluby z ekstraklasy wypełniły wszystkie wymogi, Pałac Bydgoszcz już drugi rok z rzędu nie osiągnął bariery pięciu zwycięstw w sezonie zasadniczym."   

                                                                                                        

Andrzej Hojnor (prezes Karpat): "Zamknięcie ligi zabija sens sportu. Po to się rywalizuje, żeby zwyciężać, dążyć do doskonałości, do coraz lepszych wyników i gry na coraz wyższym poziomie. Ten zabieg miał w swym zamyśle podnieść poziom ligowej siatkówki, ale myślę, że w niektórych przypadkach obniżył, bo gdy nie ma rywalizacji, to nie wszyscy chcą dawać z siebie maksimum. Są sygnały, że brak możliwości spadku to dla niektórych drużyn brak motywacji.  Moim zdaniem liga powinna być otwarta, ktoś powinien spadać, ktoś inny w to miejsce awansować. Pamiętajmy, że największe sukcesy nasze reprezentantki osiągnęły przy lidze otwartej. Niestety, od czasu gdy dwukrotnie wygrywaliśmy mistrzostwo Europy, poziom czołówki światowej bardzo się od Polek oddalił."

 

Kandydaci do gry w Orlen Lidze w sezonie 2016/17:

 

ŁKS Commercecon Łódź - klub ma z pewnością najbogatszą historię z czwórki kandydatów. Początki sekcji siatkarskiej sięgają 1929 roku. W 1968 drużyna po raz pierwszy znalazła się w ekstraklasie. Największe sukcesy przyszły w latach osiemdziesiątych. Zespół prowadzony wówczas przez Jerzego Matlaka zdobył mistrzostwo (1983) i dwukrotnie wicemistrzostwo Polski (1982, 1986); siatkarki ŁKS trzykrotnie sięgały również po Puchar Polski (1976, 1982, 1986). W 1993 roku po spadku z ekstraklasy rozwiązano zespół seniorek. W 2010 roku powstało Stowarzyszenie ŁKS Siatkówka Żeńska, a rok później drużyna grała już w II lidze. Ubiegły sezon rozgrywek I ligi łodzianki skończyły na 2. miejscu. W obecnym zajęły 1. lokatę po fazie zasadniczej, sprawiły również ogromną sensację w Pucharze Polski, eliminując w V rundzie przedstawiciela ekstraklasy BKS Aluprof Bielsko-Biała (3:0). W sezonie 2015/16 w klubie grają m.in. Katarina Osadchuk (1991, środkowa - reprezentantka Australii); Katarzyna Sielicka (1981, przyjmująca - była reprezentantka Polski, uczestniczka ME 2011); Monika Šmitalová (1990, środkowa - mistrzyni Słowacji i reprezentantka tego kraju); Agnieszka Wołoszyn (1981, atakująca - doświadczona zawodniczka mająca w swej kolekcji medale MP w... siatkówce plażowej). Trenerem jest Maciej Bartodziejski.

 

Budowlani Toruń - sekcja piłki siatkowej kobiet powstała w 1958 roku, a trzy lata później drużyna po raz pierwszy wystąpiła w ekstraklasie. Siatkarki Budowlanych grały w ekstraklasie łącznie osiem sezonów, najwyższe - 7. miejsce zajęły w sezonie 1990/91. Po latach zastoju, od 2012 roku ekipa z Torunia występuje w I lidze; rozgrywki ubiegłego sezonu zakończyła na 3. miejscu, w obecnym zajęła 2. lokatę po fazie zasadniczej. W sezonie 2015/16 w klubie grają m.in. Marzena Wilczyńska (1984, przyjmująca; wicemistrzyni Polski w barwach Centrostalu Bydgoszcz); Ilona Gierak (1988, przyjmująca; była reprezentantka Polski); Marta Siwka (1986, libero - była reprezentantka Polski). Drużynę prowadzi trener Mariusz Soja.

 

Wisła Warszawa - drużyna powstała latem 2014 roku i w sezonie 2014/15 wystartowała w II lidze; na trzecim froncie "Warszawskie Syreny" nie poniosły porażki i w maju 2015 roku pewnie wywalczyły awans do I ligi. Na tym poziomie rozgrywek beniaminek spisuje się całkiem nieźle, efektem 3. miejsce po fazie zasadniczej. Najbardziej znane zawodniczki obecnego składu to Ivana Isailović (1986, środkowa - była reprezentantka Serbii, srebro ME 2007), Elena Nowgorodczenko (1988, rozgrywająca; reprezentantka i wielokrotna mistrzyni Ukrainy) oraz Magdalena Saad (1985, libero; była reprezentantka Polski). Trener - Mirosław Zawieracz.

 

PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno - początki siatkówki w klubie sięgają lat sześćdziesiątych. Drużyna z Krosna trzeci sezon z rzędu występuje na zapleczu ekstraklasy. W 2014 roku zajęła 2. miejsce w rozgrywkach - za KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a przed KS Developres Rzeszów (oba te kluby trafiły po sezonie do Orlen Ligi). Ubiegły sezon ekipa z Krosna zakończyła na miejscu 10, a tegoroczne rozgrywki fazy zasadniczej - na 4. W drużynie grają m.in. Anna Bączyńska (1995, atakująca), Ewelina Mikołajewska (1992, przyjmująca - była reprezentantka Polski juniorek, w składzie są również dwie jej młodsze siostry: Aleksandra i Dominika); Paula Słonecka (1992, przyjmująca). Drużynę prowadzi Dominik Stanisławczyk.

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze