Artur Łukaszewski: Jak przebiegło te 9 tygodni z punktu widzenia przygotowań fizycznych Tomasza Adamka? Były jakieś kłopoty, jakieś drobne problemy, czy wszystko poszło ok?

Jakub Chycki: Trafiłeś w samo sedno, najważniejsze, że przebrnęliśmy póki co bez kontuzji. Największe obciążenia i te fizyczne, i te sparingowe mamy już za sobą, więc teraz tylko łapiemy świeżość, najwyższą dyspozycję fizyczną i przez ostatnie dwa tygodnie będziemy też szlifowali naszą formę psychiczną, która też musi nas wspomagać podczas tego najważniejszego dnia.

Czy wszystko, co sobie zaplanowaliście przed tym zgrupowaniem, udało się zrealizować?

Wiesz, to nie jest tak, że plan realizuje się "od A do Z". Zawsze jakieś modyfikacje się wprowadza. Najważniejsze, że zmiany nie były spowodowane kontuzjami i chorobami. Zmienialiśmy ten plan w związku ze sparingami i dyspozycją dnia Tomasza, ale wszystkie elementy udało nam się zrealizować. Uznaję ten obóz za w pełni udany. Mogliśmy korzystać z bardzo dobrego zaplecza.

Tomasz Adamek mówi, że jak będzie szybkość, zdrowie i "jak Bóg da", to wygra z każdym. Zdrowy jest, ale czy jest szybkość?

Tak szybkiego Adamka jeszcze nie widziałem, więc uznaję, że jest szybki (śmiech).

Forma fizyczna jest lepsza niż w podobnej fazie na poprzednim zgrupowaniu?

W tej chwili formy fizycznej już nie weryfikujemy, żebyśmy mogli wskazać. Na pewno teraz Tomek miał lepszą formę wyjściową. Jesteśmy po 10-rundowych sparingach, więc się nie obawiamy. Jesteśmy gotowi na 15 rund, naprawdę intensywnych, ciężkiego boju. Pod tym względem nie mamy żadnych obaw.

 

Cała rozmowa z Jakubem Chyckim w załączonym materiale wideo.

 

Kup bilety na galę Polsat Boxing Night: Adamek vs Molina - FINAL CALL!