Final Four nie dla Skry! Zenit miażdży w Atlas Arenie

Siatkówka

Spotkanie PGE Skry Bełchatów z Zenitem Kazań wyłoniło ostatniego uczestnika Final Four Ligi Mistrzów. Bełchatowianie, po wyjazdowej wygranej 3:2 mieli spore nadzieje na awans. Niestety, faworyci do meczu w Atlas Arenie przystąpili bardzo skoncentrowani, zagrali na dużo wyższym poziomie, niż w pierwszym starciu i pewnie wygrali 3:0, uzyskując awans do turnieju w Krakowie.

W pierwszym spotkaniu rozegranym w Kazaniu Zenit nieoczekiwanie przegrał z PGE Skrą Bełchatów 2:3 (25:23, 25:21, 23:25, 25:27, 16:18).  To było bardzo emocjonujące spotkanie. Podopieczni Miguela Falaski przegrywali 0:2, pokazali jednak charakter, odrobili straty i po zaciętym, zakończonym rywalizacją na przewagi, tie-breaku triumfowali nad mistrzami Rosji. W tej sytuacji awans do najlepszej czwórki Europy dawała ekipie z Bełchatowa jakakolwiek wygrana.

 

Początek premierowej odsłony to walka punkt za punkt i jedno oczko zaliczki Skry na pierwszej przerwie. Kluczowe znaczenie dla wyniku tej partii miała jej środkowa część, gdy goście zaczęli nękać bełchatowian zagrywką, dwoma asami popisał się Wilfredo Leon, gospodarze zaczęli mieć problemy z przyjęciem i na drugiej przerwie wynik zdecydowanie zmienił się na niekorzyść reprezentantów PlusLigi (11:16).  W końcówce mistrzowie Rosji utrzymywali dystans, skutecznie grali w kontrataku i pewnie wygrali seta. Wynik na 19:25 ustalił  Andriej Aszczew atakiem z przechodzącej piłki.

Druga partia również zaczęła się od wyrównanej walki, znów gospodarze mieli punkt zaliczki na pierwszej przerwie, i znów w środkowej części seta inicjatywę przejęli goście (14:16). Bełchatowianie odrobili straty, gdy kapitalną akcję Skry skończył Facundo Conte (17:17). Zenit znów odskoczył, ale w końcówka miała emocjonujący przebieg. Goście mieli piłkę setową przy stanie 22:24, w następnej akcji punkt zdobył Nicolas Uriarte, ale w kolejnej Maksim Michajłow skutecznym atakiem zakończył seta.

Trzeci set rozpoczął się od zdecydowanej przewagi gości (2:6, 3:8).  Miguel Falasca dokonał zmiany na pozycji atakującego, słabiej dziś dysponowanego Mariusza Wlazłego zastąpił Marcel Gromadowski. Po przerwie technicznej Skra wróciła do gry, zaczęła odrabiać straty (8:10), ale podopieczni Władimira Alekno nie pozwolili bełchatowianom doprowadzić do wyrównania.  Goście znów wypracowali sobie przewagę, pewnie wygrali tę partię (19:25), cały mecz i wywalczyli awans do FInal Four.

 

Spotkanie Skry z Zenitem wyłoniło ostatniego uczestnika krakowskiego Final Four. We wtorkowym półfinale siatkarze Biełogorie Biełgorod przegrali 2:3 z Trentino Volley. Awans do turnieju w Krakowie wywalczyli mistrzowie Włoch, którzy wygrali pierwsze spotkanie 3:0. W środę z kolei, po niezwykle emocjonującym spektaklu siatkarze Halkbank Ankara (z Michałem Kubiakiem w składzie) wygrali z Cucine Lube Banca Marche Civitanova 3:2. Drużyna ze stolicy Turcji nie zagra jednak w Final Four, o czym zadecydował przegrany 15:17 złoty set. Mistrzowie Polski – siatkarze Asseco Resovii, mają już zapewniony awans do Final Four jako gospodarze turnieju, który zostanie rozegrany od 16 do 17 kwietnia w Tauron Arenie Kraków.

 

PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań 0:3 (19:25, 23:25, 19:25)

 

PGE Skra: Nicolas Uriarte, Facundo Conte, Karol Kłos, Mariusz Wlazły, Nicolas Marechal, Srecko Lisinac - Kacper Piechocki (libero) – Andrzej Wrona, Marcel Gromadowski, Robert Milczarek.

Zenit: Aleksander Butko, Matthew Anderson, Andriej Aszczew, Maksim Michajłow, Wilfredo Leon, Aleksander Gucaljuk - Teodor Salparow (libero) - Igor Kobzar.

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze