Mało kto się spodziewał, że zespół z Bełchatowa wygra z Zenitem Kazań na wyjeździe. Jeszcze mniej osób wierzyło w to po pierwszych dwóch setach, w których lepszy okazał się zespół z Rosji. Wtedy jednak, nastąpił wielki zryw Skry i fantastyczne zwycięstwo 3:2. Teraz czas na rewanż w łódzkiej Atlas Arenie.

 

Na trybunach zasiądzie komplet, ponad 10 tysięcy kibiców, a biletów na to spotkanie nie ma już od dawna. Trener Władymir Alekno zapewnia, że taka frekwencja na jego zawodnikach nie zrobi żadnego wrażenia, bo ma bardzo doświadczony zespół. Organizatorzy przy okazji proszą kibiców o wyrozumiałość i odpowiednio wcześniejsze przyjście na halę, gdyż każdy kibic przy wejściu zostanie dokładnie sprawdzony. Osoby, które przyjadą pod Atlas Arenę samochodami, musza się liczyć z tym, że zostaną poproszone o otwarcie bagażników.

 

To jednak, wszystko będzie się działo przed wejściem. Na parkiecie będzie już tylko siatkówka na najwyższym poziomie. Rosjanie przylecieli do Łodzi samolotem czarterowym (w weekend liga rosyjska pauzowała). Siatkarze Skry po sobotnim starciu z AZS Politechniką Warszawską (wygrali 3:1) mieli jeden dzień odpoczynku, a we wtorek dwukrotnie trenowali we własnej hali.

 

Jeżeli Skra wygra to spotkanie, to zapewni sobie awans do Final Four. Jeżeli przegra 2:3, o wszystkim zadecyduje "złoty set". Można się spodziewać zaciętego spotkania, bo trzy poprzednie mecze między tymi drużynami w Łodzi kończyły się w pięciu setach. Niestety, zawsze lepszy bywał Zenit.

 

Transmisja meczu PGE Skra Bełchatów - Zenit Kazań od 17:30 w Polsacie Sport.

 

Skrót meczu Zenit Kazań - Skra Bełchatów w załączonym materiale wideo.