- Nie byłem wtedy w domu. Byłem w drodze na trening, kiedy usłyszałem w radiu o przeprowadzonych atakach. To było straszne! Próbowałem dodzwonić się do córki, żeby upewnić się, że wszystko z nią w porządku. Trening został odwołany. To było przerażające, zwłaszcza dla mojej rodziny - powiedział Suarez.

 

- Obawiam się o bezpieczeństwo mojej rodziny. Po zamachach terrorystycznych uznałem, że musimy powrócić do Argentyny. W czerwcu zamierzam odejść z klubu i powrócić do Belgrano - dodał Argentyńczyk.

 

W atakach terrorystycznych w Brukseli zginęło 31 osób i ponad 270 zostało rannych.

 

Suarez występuje w Anderlechcie Bruksela od 2008 roku. W tym czasie rozegrał w sumie 232 mecze, w których strzelił 67 goli i zanotował 58 asyst.