Polaczyk: Wygrać wszystko!

Inne

Jest aktualnym wicemistrzem świata, czwartym zawodnikiem igrzysk olimpijskich w Londynie i liderem polskich kajakarzy slalomowych w wyścigu o kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Rio. Złoto olimpijskie? Mało! Jego wyobraźnia sięga znacznie dalej. – Marzy mi się wygranie wszystkiego, co jest do wygrania – mistrzostw świata, Europy, klasyfikacji generalnej pucharu świata i igrzysk – mówi w drugiej części Od(s)powiedzi Olimpijczyka Mateusz Polaczyk.

W drugiej części Od(s)powiedzi Olimpijczyka w ramach cyklu Przepraszam, którędy do Rio najlepszy polski kajakarz slalomowy opowiada między innymi o znaczeniu psychiki i dopingu (a raczej jego braku) w kajakarstwie, a także o swoich największych wpadkach, osiągnięciach i marzeniach, które nie kończą się na igrzyskach w Rio…

 

Polaczyk: Na tor w Rio klnę okrutnie

 

Oto najciekawsze wypowiedzi Mateusza Polaczyka:

 

„Głowa ma ogromne znaczenie w moim sporcie, zwłaszcza kiedy stoi się na starcie. Trzeba się wykazać naprawdę silną głową, gdy słyszy się bardzo dobre wyniki rywali, a trzeba być skupionym tylko i wyłącznie na samym sobie.”

 

„Dwa lata temu w półfinale pucharu świata odpiął mi się fartuch. Łódka poszła na dno, a ja byłem w szoku. Łódka poszła na dno razem z kapitanem (śmiech).”

 

„Moim największym sukcesem jest złoto mistrzostw świata juniorów w 2006 roku. To wyjątkowy medal, bo to nie tyle ja go zdobyłem, ile przywiozłem z powrotem do naszego domu, bo w 2002 roku wywalczył go mój brat Grzegorz, a cztery lata później ja go odzyskałem. To było moje wielkie marzenie i bardzo ważny moment w karierze. Takich historii z odzyskanymi medalami jest w naszej rodzinie więcej.”

 

„Gdybym nie był kajakarzem byłbym siatkarzem albo biathlonistą. Do siatkówki raczej wzrostu nie mam, bo delikatny karzeł ze mnie, mam 178cm, więc tylko na libero bym się ewentualnie nadawał, ale biathlon to dyscyplina sportu bardzo podobna do kajaków, liczy się nie tylko wydolność fizyczna, ale też technika i przede wszystkim mocna głowa.”

 

„Marzy mi się wygranie wszystkiego i mistrzostw Europy i mistrzostw świata i klasyfikacji generalnej pucharu świata i złotego medalu igrzysk olimpijskich.  W mojej konkurencji (K1)jest tylko jeden zawodnik na świecie, któremu udało się tego dokonać. Kawałeczek drogi jeszcze przede mną, żeby to wszystko zrobić. Mam te medale srebrne, brązowe, a tych złotych po złości trochę za mało. Ale będę o to walczyć.”

„Bardzo zależy mi, by w Rio pokazać się z jak najlepszej strony, żebym po igrzyskach mógł sobie powiedzieć, że zrobiłem wszystko, co mogłem, że przygotowałem się najlepiej, jak potrafiłem, że przejazd był świetny. Wierzę, że jestem na takim poziomie, że jeśli to wszystko zagra, to medal będzie tego wypadkową i myślę, że o to właśnie chodzi.

 

Druga część wywiadu z Mateuszem Polaczykiem w załączonym materiale wideo. Pierwsza do zobaczenia TUTAJ.


Poniżej oryginalna od(s)powiedź w wersji pisanej.

 

Aleksandra Szutenberg, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze