Nie żyje belgijski kolarz, u którego doszło do zatrzymania akcji serca

Inne
Nie żyje belgijski kolarz, u którego doszło do zatrzymania akcji serca
fot. equipe-cycliste-velo-club-roubaix.com
Daan Myngheer

Niespełna 23-letni kolarz Daan Myngheer zmarł w szpitalu w Ajaccio dwa dni po tym, jak podczas pierwszego etapu wyścigu Criterium International doszło u niego do zatrzymania akcji serca - poinformował jego team Roubaix ML. W niedzielę śmierć w wyniku wypadku na trasie poniósł inny belgijski kolarz - Antoine Demoitie.

Myngheer, który od dwóch dni przebywał w śpiączce, zmarł w poniedziałkowy wieczór. We wtorek rano jego grupa poinformowała o tym. "Przegrał swój ostatni wyścig po walce, którą stoczył w mistrzowskim stylu" - zaznaczono w komunikacie.

 

Młody Belg, który urodził się 1 kwietnia, odszedł w towarzystwie rodziny i bliskich. Z relacji jego kolegów z teamu wynika, że około 25 kilometrów przed metą Myngheer narzekał na złe samopoczucie. Gdy później się zatrzymał - zemdlał, a służby medyczne przystąpiły do resuscytacji.

 

Prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie. Jeszcze w sobotę policja przeszukała autokar Roubaix ML i hotelowe pokoje zajmowane podczas wyścigu przez grupę.

 

W niedzielę wieczorem zmarł - w wyniku obrażeń odniesionych w niedzielnej kraksie na trasie wyścigu Gandawa-Wevelgem - niespełna 26-letni Demoitie z Wanty-Gobert. Do wypadku doszło po przejechaniu przez zawodników 150 km. Urodzony 16 października zawodnik brał udział w kraksie z udziałem czterech kolarzy, a następnie najechał na niego motocykl. Zgodnie z relacją świadków został uderzony w głowę. Demoitie po zdarzeniu został zabrany na oddział intensywnej terapii we francuskim mieście Lille, gdzie zmarł w obecności żony i innych członków rodziny.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze