Walka wieczoru Polsat Boxing Night zapowiada się ekscytująco. Tak naprawdę bardzo trudno wskazać faworyta starcia między Tomaszem Adamkiem (50-4, 30 KO) a Erikiem Moliną. Dla obu pięściarzy to znakomita szansa, by wrócić do gry i jeszcze raz rozpocząć marsz w górę rankingu bokserskich organizacji. Wielu ekspertów uważa, że decydująca będzie szybkość. Zanim jednak bohaterowie pojawią się w ringu, spotkali się na oficjalnej konferencji. Nie było złej krwi, obaj byli pełni wzajemnego szacunku - oto co powiedzieli:

Eric Molina:

 

- Mieliśmy pewną wizję, jak przyjeżdzaliśmy do Polski. Mieliśmy także obawy, ale mogę śmiało powiedzieć, że gdybym powiedział, że przyjęliście nas wspaniale to byłoby to za mało. To pewnego rodzaju błogosławieństwo, mogąc tu być wśród przyjaciół.

- Tomek jest wielkim wojownikiem, legendą boksu. Cała Polska oczekuje jego zwycięstwa, chciałbym podziękować całemu jego zespołowi, że otrzymałem na przygotowanie aż 70 dni. W wadze cieżkiej to są rzeczy bezprecedensowe. Mogą teraz przekazać Tomkowki, że w sobotę zobaczy jednego z najlepszych pięściarzy kategorii ciężkiej w boksie.

Tomasz Adamek:

- Obóz mieliśmy świetny, przepracowałem go solidnie. Miałem świetnych sparingpartnerów, obyło się bez kontuzji. Każdy wie, że lubie się pobić i pokazać, że 39 lat to jeszcze nie aż tak wiele. Jak wchodzisz do ringu, to ryzykujesz życie - nie może być mowy o lekceważeniu.

- Mam nadzieję, że to będzie świetna walka. Możemy opowiadać, czego to nie zrobimy w ringu, a później przychodzi weryfikacja. Wolę więcej robić, niż gadać.

 

Wszystkie wypowiedzi Adamka i Moliny w załączonym materiale wideo.

 

Kup bilety na galę Polsat Boxing Night: Adamek vs Molina - FINAL CALL!