Świetny start od samego początku spotkania zapewnili sobie grający po stronie antyterrorystów Amerykanie, którzy nie dość, że pewnie przeszli przez rundę pistoletową, to jeszcze zapewniali sobie z każdą rundą kolejny punkt na swoim koncie. Po kilkunastu minutach zaczęło pachnieć niemałą sensacją. Dopiero przy rezultacie 6-0 obudzili się Duńczycy. Różnica punktowa topniała w oczach. CLG zdołali ugrać jeszcze co prawda dwie rundy przed zmianą stron, lecz rezultat 8-7 jeszcze kilka chwil wcześniej wydawał się być niemożliwym do osiągnięcia przez Nicolai 'device' Reedtza i spółkę. Wspomniany 20-latek był przodującą postacią w swoim zespole z k/d ratio na poziomie 1.24.


W drugiej odsłonie meczu okazało się, że uznawane za absolutne top świata Astralis ani myśli o odpoczynku, czy zwolnieniu tempa. Szarża trwała w najlepsze. Najpierw padło wyrównanie 8-8 po rundzie pistoletowej, co było zapowiedzią nadchodzącej świetnej passy całej serii kolejno wygrywanych rund. Po kilkunastu minutach nie było wątpliwości – Counter Logic Gaming nie miało wręcz prawa wygrać tego pojedynku.

Josh 'jdm64' Marzano i jego kompanii zdołali odrobić jeszcze tylko jedną rundę, a to było stanowczo za mało. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem duńskiego zespołu 16-9.