Dla ZAKSY to po prostu kolejny trening przed finałem PlusLigi. Podopieczni Fernando De Giorgiego wrócili już na właściwe tory po wiosennym rozprężeniu i porażkach z Lotosem Trefl Gdańsk oraz PGE Skrą Bełchatów. W ostatnich dwóch kolejkach dali do zrozumienia, kto rządzi w lidze, kolejno: Jastrzębskiemu Węglowi i Łucznicce Bydgoszcz, które to nie wyrwały im nawet seta.

Siatkarze AZS Częstochowa przełamali natomiast w ostatniej kolejce serię dziewięciu porażek z rzędu - wygrali 3:2 z przedostatnim w tabeli Effectorem Kielce. Wcześniej zdarzyło się to im 16 stycznia, kiedy pokonali 3:0 AZS Politechnikę Warszawską. Nie ma się co oszukiwać - musiałby się zdarzyć prawdziwy cud, żeby przeciwko ZAKSIE ugrali chociaż seta. To po prostu starcie Dawida z Goliatem.

Początek transmisji z meczu AZS Częstochowa - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle o godz. 18 tylko w Polsacie Sport. Komentują: Tomasz Swędrowski i Damian Dacewicz.