MLG Columbus 2016: Fnatic rozbite przez Astralis!

E-sport
MLG Columbus 2016: Fnatic rozbite przez Astralis!

Drugi ćwierćfinałowy pojedynek turnieju MLG Columbus 2016 uważany był przez zainteresowanych za przedwczesny finał. Zmierzyły się w nim dwie faworyzowane do wygrania całego turnieju drużyny - Astralis oraz Fnatic. Ostateczne zwycięstwo odniosła ta pierwsza, potrzebując na to tylko dwóch map. Oznacza to, że właśnie Device i spółka już niebawem zagrają w półfinale tych prestiżowych zawodów.

Pierwszą lokacją ćwierćfinałowego pojedynku pomiędzy dwoma gigantami światowej sceny Counter-Strike: Global Offensive była mapa de_overpass. Tutaj po stronie atakującej, a więc teoretycznie trudniejsze rozpoczęli pewni siebie Szwedzi. Wkrótce jednak okazało się, że natrafili oni na szczelny mur w wykonaniu Astralis. Duńczycy od samego początku kontrolowali przebieg rozgrywki na mapie, co zaowocowało nie tylko wygraną pistoletówką, ale również długą serią zdobywanych punktów. Receptą na taki obrót spraw okazała się dopiero przy stanie 0-8 taktyczna przerwa, jakiej zażyczyli sobie Olofmeister i spółka. Od tego momentu obraz gry znacząco uległ zmianie. Fnatic co prawda nie zdominowało całkowicie swoich rywali, ale zdobyło przed zmianą stron cenne pięć punktów, które dawały nadzieję na odrobienie strat.

 

W drugiej odsłonie runda pistoletowa tym razem padła na konto Fnatic i wydawało się, że za chwilę zobaczymy godną odpowiedź ze strony statystycznie najlepszej ekipy świata. W rzeczywistości dominacja jej trwała tylko przez dwie rundy... Astralis we wspaniały sposób wykorzystało chwilę słabości przeciwników i przejęło niemal całkowicie inicjatywę. W końcówce jeszcze gracze Fnatic próbowali odmienić losy meczu, ale na darmo. Ostatecznie de_overpass zakończył się wynikiem 16-10.

 

Drugą mapą wielkiego ćwierćfinału była de_cache. Jeśli ktokolwiek myślał, że dojdzie tutaj do wielkiego odwetu ze strony szwedzkiej formacji, to bardzo się pomylił... Duńczycy całkowicie zdeklasowali swoich rywali od samego początku. Po kilkunastu minutach było już 13-2 dla Astralis! Po zmianie stron wyraźnie zdezorientowana drużyna Fnatic wyraźnie przeczuwała swój rychły koniec na turnieju MLG Columbus. Co prawda bój stał się nieco bardziej wyrównany, lecz stosunek punktowy 3:3 dał ostateczne zwycięstwo 16-5 i awans właśnie Astralis. Bezwątpienia był to jeden z najciekawszych do tej pory rozgrywanych meczów podczas zawodów w USA. Miano MVP spotkania powędrowało całkowicie słusznie do Petera 'dupreeh' Rasmussena, który mógł pochwalić się k/d ratio na poziomie niemal 1,60.

Wojciech Podgórski

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze