Na mapie de_train Polacy rozpoczęli po stronie atakującej i w rundzie pistoletowej zdecydowali się zaatakować bombsite zamknięty. Na pokojach zaskoczył ich SmithZz, który zdołał nawet zdobyć fraga na Snaxie. To jednak nie zniechęciło naszych, którzy błyskawicznie weszli na bombsite i wkrótce unicestwili wszystkich rywali. Dominacja polskiej ekipy trwała jeszcze przez dwie kolejne rundy, a jednym z wyróżniających się Polaków był Filip ‘NEO’ Kubski. Wkrótce jednak do głosu doszli zawodnicy G2 i mieliśmy po sześciu rundach wyrównanie. Widać było wyraźnie, że Shox i spółka odrobili lekcje po ostatnim blamażu. To podziałało na biało-czerwonych niczym płachta na byka. Wkrótce byliśmy świadkami jednostronnego widowiska i kolejne rundy padały seriami na konto naszych. Pierwsza połowa mapy zakończyła się bardzo dobrym wynikiem dla polskiej formacji – 10:5.


Po zmianie stron w rundzie pistoletowej naszych zawodników zaskoczyli całkowicie rywale niekonwencjonalnym zagraniem taktycznym. To zaowocowało łącznie trzema wygranymi przez G2 rundami z rzędu. Przy stanie 8-10 znów jednak wstąpiły w Polaków nowe siły. Gdy na konto Virtus.pro powędrował 12 punkt, rywale poprosili o przerwę taktyczną, jednak nie przyniosło im to pożądanego rezultatu. W kolejnych rundach brylował NEO, który w swojej kapitalnej akcji z AWP pozbawił życia za pomocą tej broni trzech rywali, a po chwili odwrócił się i już przy użyciu pistoletu pokonał czwartego rywala! Majstersztyk! Dalsze losy pojedynku to całkowita dominacja naszych. Słynne ‘pociągi’ zakończyły się rezultatem 16-9!


Drugą lokacją była bardzo taktyczna de_inferno. Tu po stronie teoretycznie łatwiejszej do rozgrywania rozpoczęli Polacy. Pierwsza runda powędrowała jednak na korzyść rywali, gdyż zawodnicy Virtus.pro bardzo agresywnie skrócili środek mapy oraz ‘banan’ mając nadzieję na zaskoczenie Screama i spółki. W rzeczywistości jednak plan się nie udał, co w konsekwencji kosztowało naszych rodaków aż pięć kolejnych przegranych rund. Dopiero przy stanie 5-0 padła odpowiedź ze strony Virtusów po świetnej współpracy pomiędzy Byali i Pashą. W ciągu kolejnych kilkunastu minut inicjatywa wyraźnie zaczęła pojawiać się po stronie biało-czerwonych. W końcu doczekaliśmy się wyrównania 7-7! W ostatniej rundzie znów świetnie spisał się NEO pokonują dwóch skradających się pod bombsite rywali. Dzięło zwieńczył TaZ, który zabił ostatniego żywego na dywanach Scream’a.


Druga odsłona de_inferno, mimo dobrego ustawienia Polaków, lepiej rozpoczęła się dla francusko-belgijskiej formacji. Niestety dla polskiej drużyny i kibiców, mimo wielu dobrych prób TaZa i jego partnerów, piąty bieg włączyła drużyna przeciwna, która dominowała już do samego końca. Końcowy wynik 9-16 oznaczał, że rozstrzygnięcie będzie musiało nastąpić na mapie de_cobblestone.


Lepiej walkę o 'być albo nie być' w turnieju rozpoczęli gracze Virtus.pro, którzy wygrali rundę pistoletową. Niestety kolejne rundy padały już łupem rywali. Potwierdzało to tylko dość powszechnie już znaną teorię, że de_cobble nie jest mapą, którą nasi potrafią rozgrywać. W pewnym momencie nasi ku zaskoczeniu rywali włączyli szósty bieg. Kolejne rundy upływały pod całkowitą kontrolą Pashy i jego kompanów! Pierwsza połowa zakończyła się w błyskawicznym tempie wynikiem 11-4!

 

Po zmianie stron pistoletówka trafiła na konto G2 Esports i nasi poprosili o przerwę taktyczną. Od tego momentu byliśmy świadkami wymiany ciosów pomiędzy stronami. Z czasem jednak wszystko zaczęło wracać dla naszych rodaków na właściwe tory i ostatecznie ulubieńcy polskiej publiczności przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę! Wynik 16-7 stał się faktem! Marzenie o awansie do ćwierćfinału zostało urzeczywistnione. Miano MVP spotkania przypadło Filipowi ‘NEO” Kubskiemu, który wypracował k/d ratio na poziomie 1.18 i wygrywał wiele ważnych pojedynków.