Dla Adamka i Salety był to powrót po długiej przerwie. Rywal "Górala" z każdą minutą miał coraz mniej sił do walki. Po piątej rundzie Saleta odmówił kontynuowania pojedynku. Sędzia ringowy ogłosił koniec walki i po chwili Adamek został ogłoszony jako zwycięzca przez TKO. Okazało się, że Saleta w 2. rundzie nabawił się kontuzji - złamał obojczyk, przy czym ból promieniował także na bark.

 

- Szczerze mówiąc nie wyobrażałem sobie, że poddam walkę, nie mając szans na wygranie. W drugiej rundzie uszkodziłem sobie bark i właściwie od tego momentu boksowałem tylko prawą ręką. Miałem nadzieję, że złapię Tomka jakimś prawym, ale się nie udało - tłumaczył Saleta, który po tym pojedynku zakończył karierę.

 

Adamek odniósł pięćdziesiąte, jubileuszowe zwycięstwo. "Góral" tuż po zakończeniu walki ogłosił, że będzie walczył dalej! - Proszę, powiedzcie, czy chcecie mnie jeszcze zobaczyć w ringu czy nie? Bo żona mówi do mnie "koniec", Ziggy Rozalski mówi "koniec". A wy? Zostaję! - stwierdził Góral.

 

W sobotni wieczór kibice znów zobaczą Adamka. Tym razem pięściarz z Gilowic zmierzy się z Erikiem Moliną na gali Polsat Boxing Night: Adamek vs Molina - Final Call! Stawką tego pojedynku będzie pas IBF InterContinental.

 

W załączonym materiale skrót walki Tomasz Adamek vs Przemysław Saleta.