Arsenal szybko objął prowadzenie w starciu z Watford - na raty gola strzelił Alexis Sanchez. To dla niego druga bramka w trzech ostatnich meczach. Później trafienia dla "Kanonierów" się posypały - Alex Iwobi, Hector Bellerin oraz Theo Walcott sprawili, że gospodarze pewnie wygrali 4:0. W takim samym stosunku zakończyło się spotkanie Bournemouth - Manchester City z tą różnicą, że wygrali goście.

Artur Boruc nie był w stanie powstrzymać głodnych graczy Manchesteru City, którzy przesądzili o wyniku w 19. minut. Trafiali po kolei: Fernando, Kevin de Bruyne - wracający do składu po długiej przerwie - oraz Sergio Aguero. W doliczonym czasie gry kapitalną bramkę zdobył jeszcze lewy obrońca Aleksandar Kolarov, który oszukał dwóch obrońców i uderzył nie do obrony w długi róg. To było trudne popołudnie dla polskiego bramkarza...

Najważniejszy mecz toczył się jednak na dole tabeli. Norwich City - siedemnaste miejsce, 28 punktów - mierzyło się z Newcastle United - dziewiętnaste miejsce, 25 punktów. Dla Rafaela Beniteza było to trzecie starcie w roli szkoleniowca "Srok" - w debiucie przegrał z Leicester, a później zremisował w prestiżowych derbach z Sunderlandem. Tym razem Hiszpan dostarczył fanom jeszcze więcej emocji. Gospodarze wygrali 3:2, strzelając gola w trzeciej minucie doliczonego czasu gry! Newcastle dwa razy wyrównywało, lecz na wyrwanie punktu było już za późno.

 

Wyniki:


Arsenal - Watford 4:0 (Sanchez 4, Iwobi 38, Bellerin 48, Walcott 90)
Bournemouth - Manchester City 0:4 (Fernando 7, de Bruyne 12, Aguero 19, Kolarov 90+3)
Norwich - Newcastle 3:2 (Klose 45+2, Mbokani 74, Martin Olsson 90+3 - Mitrovic 71, 86 [rz.k.])
Stoke - Swansea 2:2 (Afellay 13, Bojan 53 - Sigurdsson 68, Paloschi 79)
Sunderland - West Bromwich Albion 0:0
West Ham United - Crystal Palace 2:2 (Lanzini 18, Payet 41 - Delaney 15, Gayle 75)

Aston Villa - Chelsea 0:4 (Loftus-Cheek 26, Pato 45+3, Pedro 46, 59)