UPCN wygrało pierwszy mecz przed własną publicznością 3:1. Po ostatniej akcji siatkarze gospodarzy chyba zbyt okazale cieszyli się ze zwycięstwa, bo rozwścieczyli tym swoich rywali. Szczególnie krewki był jeden z nich - Guillermo Garcia, który rzucił się z "łapami" na przeciwników.

Z drugiej strony najbardziej aktywny był długowłosy członek sztabu szkoleniowego UPCN, który miał wielki ubaw z tego, że ze sporej odległości ubliżał rywalom. Właśnie do niego próbował ruszyć Garcia, ale skutecznie uniemożliwili mu to koledzy z drużyny. Mimo to na parkiecie przez jakiś czas trwała jednak szamotanina...

Drugi mecz finałowy już w sobotę. Na razie nie wiadomo czy siatkarze i działacze zostaną w jakiś sposób ukarani.