Mateusz Borek: Rozumiem, że zapisujesz się na kolejną galę Polsat Boxing Night...

Mateusz Masternak: Jak mnie przyjmiecie, jestem ready!

Wszystko się dzisiaj zgadzało. Timing, lewa ręka, precyzyjne ciosy z prawej ręki i te kroczki, na co zwracał uwagę punktujący tę walkę Przemysław Saleta.

Muszę się poskarżyć na mojego nowego-starego trenera Andrzeja Gmitruka. To, że byłem szybki - to jego wina! To, że miałem dobre nogi - to jego wina. To, że go kocham - to też jest jego wina!

Wszystko się udało, więc jedziemy dalej.

Całe swoje życie poświęciłem temu, by się rozwijać. Mam nadzieję, że na takich galach i i z takimi rywalami przyjdzie mi boksować.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.