MLG Columbus 2016: Team Liquid wygrywa bratobójczy pojedynek!

Inne
MLG Columbus 2016: Team Liquid wygrywa bratobójczy pojedynek!

Rozgrywany czwartego dnia turnieju MLG Columbus 2016, trzeci ćwierćfinałowy pojedynek elektryzował widzów na całym świecie między innymi ze względu na swój 'bratobójczy' charakter. Ostatecznie mecz wyłonił pewnego zwycięzcę. Po rozegraniu tylko dwóch map w okrzyku radości opuszczali scenę zawodnicy Team Liquid, których wyższość uznać musieli rodacy z Counter Logic Gaming.

Bratobójcze starcie o awans do półfinału zaczęło się od lokacji de_cache. Tutaj po stronie atakującej rozpoczęli zawodnicy Counter Logic Gaming, którzy od samego początku starali się narzucić swoje tempo i styl gry. To im się udawało bardzo dobrze i po kilkunastu minutach mogli cieszyć się dużą przewagą punktową. Team Liquid nie byli w stanie odeprzeć kapitalnie zorganizowanych ataków swoich rywali. Co prawda na kontro 'koni' trafiały pojedyncze rundy, lecz do przerwy było ich tylko trzy ... Wynik 3-12 po stronie teoretycznie łatwiejszej nie dawał Liquid zbyt wielkich nadziei.

 

Po zmianie stron obraz gry zmienił się diametralnie! Od rundy pistoletowej począwszy Team Liquid zaczął odrabiać nagromadzone punktowe straty! Z każdą minutą i kolejnym straconym punktem gracze Counter Logic Gaming przecierali oczy ze zdumienia. Na ich twarzach malował się niepokój. Jak się wkrótce okazało, drużyna grająca pod wodzą Tarika „tarika” Celika zdołała ugrać tylko jeden punkt! To w ogólnej punktacji oznaczało rezultat 16:13 i wielki 'comeback' stał się faktem!

 

Wszyscy zainteresowani z niecierpliwością oczekiwali na mapę rewanżową. Tym razem padło na lokację de_mirage. Pierwsza odsłona mapy przebiegała dość wyrównanie, co zapowiadało jeszcze większe emocje. Rozpędzone Team Liquid rozpoczęło po stronie broniącej, a więc teoretycznie prostszej do rozgrywania. Niespodziewanie to rywale zdobyli punkt w rundzie pistoletowej. Mimo to CLG nie zdołało chwycić i utrzymać swojego 'momentum'. Poskutkowało to tym, że z biegiem czasu zaczęła rosnąć przewaga punktowa po stronie ich przeciwników. Jacob 'FugLy' Medina zdołali otrząsnąć się jeszcze przed upłynięciem piętnastu rund i uzyskać wynik 6-9. Taki rezultat dawał realne szanse CLG na wygranie mapy.

 

W drugiej odsłonie byliśmy świadkami bardzo jednostronnego spektaklu. Słabości rywali wykorzystali Eric 'adreN' Hoag i spółka. Co więcej, Team Liquid nie pozwoliło rywalom na wygranie ani jednej rundy. To poskutkowało końcowym wynikiem 16-6. Miano MVP spotkania powędrowało do Aleksandra 's1mple' Kostylieva, który mógł pochwalić się k/d ratio w wymiarze 1,40. Bez wątpienia amerykańska batalia o awans do półfinału byłą jednym z najbardziej zaskakujących widowisk do tej pory w całym turnieju.

Wojciech Podgórski

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze