Rekowski: Pewnego dnia zmierzę się z Wawrzykiem raz jeszcze

Sporty walki

Marcin Rekowski (17-3-0, 14 KO) nie sprostał technicznemu boksowi Andrzeja Wawrzyka (32-1-0, 18 KO) i przegrał w siódmej rundzie przez nokaut techniczny. Podkreśla, że w pojedynku przyjaciół rozstrzygnięcie mogło pójść w każdą stronę, a jego świat nie skończy się po porażce z tak uznanym rywalem. - Andrzej mnie zaskoczył, trochę uśpił i znalazł lukę w mojej gardzie. Liczę, że kiedyś będę miał okazję mu się zrewanżować! - powiedział "Rex".

Mateusz Borek: Miałeś pomysł na ten pojedynek: spychać rywala, zamknąć go i poczęstować mocnym ciosem. Trzeba jednak przyznać, że Andrzej od początku uruchomił nogi.

Marcin Rekowski: Owszem, uruchomił. Zaskoczył mnie, trochę mnie uśpił, a później wykorzystał lukę i moje słabości. Andrzej wykorzystał swoją szansę.

Czego ci dzisiaj zabrakło, jak spojrzysz na tę walkę z dystansu?

Trzeba byłoby spytać mojego trenera, bo na gorąco ciężko mi zobaczyć własne błędy. Przygotowywałem się ciężko z przekonaniem, że wygram tę walkę. Nie wyszło, Andrzej ma za sobą spore doświadczenie, pamiętajmy też - to jest waga ciężka - każdy mocniejszy cios zostawia duży ślad. Mogło to potoczyć się w drugą stronę, jednak stało się jak się stało. Mogę tylko pogratulować rywalowi.

To był Wawrzyk jakiego się spodziewałeś, czy do swojej dyspozycji dołożył coś ekstra?

Zaskoczył mnie swoją dyspozycją, co mogę powiedzieć. Tak się zdarza w boksie, na tym nie kończy się świat. Lubię Andrzeja, lubimy się poza ringiem - mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś spotkać się z nim raz jeszcze i tym razem nie zawiodę.

Cała rozmowa z Marcinem Rekowskim po porażce z Andrzejem Wawrzykiem w załączonym materiale wideo.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze