Adamek: To jest sport dla zwycięzców, więc czas odejść

Sporty walki

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) przegrał w walce wieczoru gali Polsat Boxing Night: Final Call! z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO) i podtrzymał słowa o zakończeniu kariery. - To jest sport dla zwycięzców, więc czas odejść - powiedział w rozmowie z Mateuszem Borkiem.

Mateusz Borek: Dla Polaków to nie jest dobra noc. Kiedyś trzeba ze sceny zejść. Sam to deklarowałeś, że jak przegrasz, to kończysz z boksem.

Tomasz Adamek: Podtrzymuję to! Nie udało mi się, zawiodłem, ale taki jest sport: uczy wygrywać i przegrywać. Zawiodłem... Nie mam się jednak czego wstydzić. Dziękuję kibicom i do zobaczenia!

Zajrzałem na karty sędziowskie i na każdej był ten sam rezultat - 88:83. To była ostatnia sekunda dziesiątej rundy.

To jest boks, tutaj można dostać cios właśnie w ostatniej sekundzie.

Wiemy, że Eric Molina jest bardzo dobrym kontrbokserem, ma bardzo mocny cios. Czułeś jego siłę?

Nie. Bije normalnie, dynamicznie, ale nie jest to powerpuncherem.

Jak pamiętasz akcję, która zakończyła walkę?

Opuściłem rękę i dostałem cios. Taki jest boks, uczymy się na błędach i szkoda. W ringu nie zostaje się, by przegrywać - to jest sport dla zwycięzców.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Mateusz Borek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze